Z pewnością faworytem są gospodarze. Mauricio Pocettino sumiennie buduje zespół w oparciu o młodych zawodników. To on wynalazł dla Tottenhamu Harry'ego Kane'a, który jest chyba na tą chwilę najlepszym angielskim napastnikiem. Na chwilę obecną ma tylko 4 bramki, lecz jego drużyna zdobyła ich tylko 16, co w porównaniu z innymi drużynami jest słabym rezultatem. Gospodarze obecnie plasują się 6 miejscu w tabeli z 17 punktami na koncie. Wygrali 4 spotkania, 5 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 16 bramek, tracąc 8. Na White Hart Lane są niepokonani i 5 spotkaniach zwyciężali 2-krotnie i 3 razy dzieląc się z rywalami punktami. Pokonali m.in. Manchester City 4:1. Strzelili 7 bramek, tracąc 3. Ich dzisiejszy rywal fatalnie wszedł w sezon i głową za słabe wyniki "zapłacił'' Tim Sherwood. "The Villans" zamykają tabelę Premier League z 4 punktami na koncie. Wygrali tylko 1 spotkanie, 1 zremisowali i 8 przegrali. Strzelili 9 bramek ( najmniej w lidze ) i stracili 17, co wcale nie jest złym rezultatem. W meczach wyjazdowych wygrali raz, ani jednego spotkania nie remisując i przegrywając 4-krotnie. Strzelili 6 bramek, tracąc 10. Moim zdaniem gospodarze wygrają to spotkanie, bo są lepszą drużyną, mają lepszych piłkarzy i przede wszystkim grają dobrą piłkę, szczególnie u siebie

