Chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że w meczu Tottenhamu z Albions w Londynie Koguty powinny zgarnąć komplet punktów. Do tej pory West Brom gości na stadionie Tottenhamu 8 razy i nigdy jeszcze nie wygrał notując 3 remisy i 5 porażek. Koguty po 17 kolejkach z 30 punktami plasują się dopiero na 7 lokacie, choć w ostatnich tygodniach regularnie wygrywają swoje mecze. Grudzień rozpoczęli od remisu 2:2 z Manchesterem United. Później przyszło zwycięstwo z Fulham i Sunderlandem po 2:1, oraz klęska przed własną publicznością z Liverpoolem 0:5. W ostatniej kolejce wymęczyli zwycięstwo 3:2 nad Southamptonem. Na własnym terenie nie wiedzie im się jednak zbyt dobrze, jako że w 8 meczach zdobyli tylko 11 punktów. Rozczarowuje też ich najlepszy strzelec, Soldado, który zdobył dotychczas tylko 4 gole. West Brom także gra poniżej oczekiwań. Albions mają tylko 16 punktów na koncie i plasują się na 16 lokacie, z 3 oczkami przewagi nad strefą spadkową. W ostatniej kolejce udało im się zdobyć pierwszy punkt od 5 meczów, kiedy to u siebie zremisowali 1:1 ze słabym Hull, zdobywając gola na wagę remisu w 86 minucie! Wcześniej przegrali z Cardiff 0:1, Norwich 0:2, Man City 2:3 i Newcastle 1:2. W 8 dotychczasowych wyjazdach zdobyli 7 punktów, notując 1 zwycięstwo, 4 remisy i 3 porażki. W tej sytuacji słabo wyglądają ich szanse w meczu z Kogutami. Obie drużyny mają o co grać. W o wiele lepszej sytuacji znajduje się Tottenham, za którym przemawia atut własnego boiska, forma i historia spotkań bezpośrednich. Albions nie mają żadnych atutów po swojej stronie, choć w Premiership wszystko jest możliwe. Nie mniej moim zdaniem Koguty wygrają.

