Jeden z pierwszych jutrzejszych pojedynków kobiet w kolejnej rundzie Wimbledonu. Zaskakująca zwyciężczyni turnieju w Eastbourne, która w finale po fantastycznej walce pokonała faworytkę Kerber. Z Londyńskiego turnieju Paszek wyeliminowała juz Karoline Woźniacką, Cornet oraz Wickmayer. Widać, że forma dopisuje, Tamara niewątpliwie gra "na fali" i jeśli jutro zagra na podobnym poziomie to powinna pokonać Vinci. Włoszka grała dotychczas z zawodniczkami słabszymi, trzeba przyznać ze drabinka jej dopisała. Jednak moim zdaniem jej przygoda w trawiastym Wielkim Szlemem już jutro sie zakonczy. Paszek ma więcej argumentów aby odnieść końcowy sukces. Mimo wszystko jest to jednak kobiey tenis i jak wiemy zdarzyć może się wszystko. Tamara przy obecnej dyspozycji może zajść naprawdę wysoko, kto wie czy nie będzie 'czarnym koniem' tego turnieju. Szczerze jej kibicuje. Mecz zaplanowany na 12:30. Oby opady deszczu nie zakłóciły spotkania. Kurs również niczego sobie.

