Dzisiaj o 20:45 rozpocznie się siedem spotkań Ligi Mistrzów UEFA sezonu 2011/12. Z perspektywy kibica Nerazzurri najważniejsze spotkanie odbędzie się w Turcji. Na Hżseyin Avni Aker Stadyumu, miejscowy Trabzonspor (wicemistrz Turcji) spotka się z drużyną Interu (wicemistrz Italii). Arbitrem meczu będzie Anglik, Martin Atkinson.Pierwsze starcie obu drużyn w Mediolanie zakończyło się sensacyjną porażką gospodarzy. Inter przez większość spotkania atakował, jednak piłka za nic w świecie nie chciała wpaść do bramki Trabzonu. Goście przeprowadzili niewiele akcji, jednak po jednej z nich strzelili gola i zdołali wygrać 1:0. Dzisiejszy mecz jest więc doskonałą okazją do rewanżu za tamten blamaż, oraz do udowodnienia swojej prawdziwej siły. Od kiedy trenerem Interu jest Claudio Ranieri, Nerazzuri wygrali w tych rozgrywkach wszystkie 3 spotkania i zasłużenie zajmują pierwsze miejsce w grupie. Wygrana w dzisiejszym spotkaniu zapewni Interowi nie tylko awans do 1/8 LM, ale i pierwsze miejsce w grupie na koniec fazy grupowej. W spotkaniu przeciwko Trabzonsporowi na pewno nie zagrają dwaj gwiazdorzy Interu - Wesley Sneijder i Maicon. W kadrze znalazł się Andrea Ranocchia, jednak jego występ jest wątpliwy. Natomiast w drużynie Trabzonsporu mogło wystąpić nawet 4 Polaków. Niestety, bracia Paweł i Piotr Brożek znaleźli się poza kadrą meczową. Duże szanse na grę mają jednak Arkadiusz Głowacki oraz Adrian Mierzejewski.

