PONOWNE SPOTKANIE. Zespoły, grające ze sobą niemal 3 miesiące temu ponownie spotkają się dzisiejszego wieczoru, tym razem nie w spotkaniu "o nic" lecz w inaugurującej Lidze Narodów. Mówię tu mianowicie o reprezentacji Turcji i Rosji. Poprzednie spotkania tych zespołów kończyły się kiepskimi rezultatami bramkowymi. Czy i dziś będziemy oglądać kolokwialnie mówiąc... nudny mecz? Moim zdaniem nie! Turcja mimo, iż nie przebrnęła przez eliminacje tegorocznego mundialu w tym roku na arenie międzynarodowej prezentuje się całkiem przyzwoicie, nie przegrywając żadnego z 5. spotkań sparingowych (3 remisy i 2 zwycięstwa). Ostatnie z nich rozgrywali właśnie z Rosjanami! i wówczas odnotowali zadowalający obie strony remis 1:1. Selekcjoner Mircea Lucescu posiada w swojej kadrze parę ciekawych indywidualności, które moim zdaniem dziś poskutkują przynajmniej dwiema zdobytymi bramkami. Rosja, tegoroczni gospodarze MŚ z całą pewnością będą miło wspominać ten rok. Swoje zadanie wykonali na co najmniej 110% nie tylko awansując do rundy pucharowej ale pokonując samych Hiszpanów i odpadając dopiero w 1/4 finału z przyszłymi mistrzami świata, Chorwatami. Selekcjoner Czerczesow powołał na spotkania w LN bardzo podobną kadrę, jaką dysponował na mundialu. Co prawda z powodu kontuzji nie zobaczymy paru wartościowych zawodników, jednak mimo to Rosjanie nie są już tak słabą drużyną i dziś moim zdaniem są w stanie przeciwstawić się Turkom oraz zdobyć przynajmniej jedną bramkę. W przeciwieństwie do dwóch ostatnich konfrontacji tych zespołów dziś spodziewam się bramek z obu stron i co najmniej trzech w spotkaniu.

