Niezwykle interesująco zapowiada się spotkanie IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w którym zmierzą się Udinese Calcio i Arsenal Londyn. W pierwszym spotkaniu na Emirates Stadium Kanonierzy wygrali 1-0. Oczywiście trudno jest sobie wyobrazić, aby Arsenal nie awansował dalej jest to drużyna, która pod wodzą Wengera zawsze grała w fazie grupowej i uważam, że także będzie po dzisiejszym meczu. Goście to zespół, który w tym sezonie poważnie się osłabia. Odeszli Fabregas, Nasri, Eboue i Clichy, czyli bardzo ważni piłkarze, którzy nie raz decydowali o zwycięstwach Kanonierów. Przyszli natomiast Gervinho, Jenkinson i -Chamberlain. Jeśli Wenger do końca okienka transferowego nie wzmocni składu, to ciężko będzie im myśleć o jakimkolwiek tytule. Natomiast z Udine odszedł ich największe gwiazdor Alexis Sanchez. W ekipie gości z pewnością w kadrze meczowej nie znajdzie się natomiast zmagający się z kontuzją pleców Laurent Koscielny oraz Sebastien Squillaci. Sytuacja kadrowa Arsenalu nie jest idealna, ale można ją określić mianem zadowalającej. Kanonierzy także będą musieli sobie radzić bez swojego trenera Arsene Wengera, który został zawieszony na 2 mecze i mecz będzie obserwował z trybun. Podsumowując mimo licznych osłabień ze strony Arsenalu uważam, że powinni sobie oni poradzić z Udine, gdyż nie wystąpienie w tych elitarnych rozgrywkach byłoby dla tego klubo totalną katastrofą, zarówno pod względem marketingowym i prestiżowym.

