W Kijowie dojdzie do bardzo ciekawego spotkania, ktore może zdecydować o losach awansu do Mundialu w Brazylii. Głównymi bohaterami będą Ukraińcy i Anglicy. W dotychczasowych 6 meczach między tymi ekipami 4 razy zwycięsko wychodzili Anglicy, raz zwyciężali Ukraińcy i raz, we wrześniu ubiegłego roku, w Londynie, padł remis 1:1. Ukraina w 7 meczach zgromadziła 14 punktów i plasuje się na 3 lokacie. Obecnie znajdują się w bardzo dobrej formie, gdyż w 8 ostatnich meczach zanotowali 7 zwycięstw i remis. Choć początek eliminacji był dla nich fatalny. Wpierw zremisowali 1:1 w Londynie z Anglią i 0:0 w Kiszyniowie z Mołdawią, a zaraz przegrali w Kijowie 0:1 z Czarnogórą. Wszystko odmienił mecz z Polską, który wygrali Ukraińcy 3:1. Później wygrali u siebie 2:1 z Mołdawią, 4:0 w Czarnogórze i 9:0 z San Marino w Kijowie. W ten sposób nasi wschodni sąsiedzi wciąż liczą się w walce o Mundial i na awans mają duże szanse. Anglicy jeszcze w tych eliminacjach nie przegrali i z 15 punktami są liderem grupy. Kwalfikacje zaczęli od zwycięstwa w Mołdawii 5:0 i remisu 1:1 z Ukrainą. Później pokonali 5:0 San Marino i zremisowali 1:1 z Polską. W ostatnich spotkaniach wygrali 8:0 z San Marino, podzielili się punktami z Czarnogórą remisując 1:1 i wygrali gładko 4:0 z Mołdawią. Czy są jednak dość silni, aby pokonać Ukraine w Kijowie. Anglicy raczej wyjdą z nastawieniem zdobycie w Kijowie choć jednego punktu. Najważniejsze dla nich jest to, aby nie przegrać. Ukraińcy są bardzo niebezpieczni i już w Londynie udowodnili, że są w stanie wygrać z Anglikami. Wówczas to rzut karny podyktowany w 87 minucie uratował remis dla Synów Albionu. Dziś również są duże szanse na remis, tym bardziej, że żadna z ekip nie rzuci się do huraganowych ataków. Typuję powtórkę wyniku z Londynu, czyli 1:1.

