Ciemne chmury zaczynają zbierać się nad Valencią. Los Che przegrali w środku tygodnia pucharowe spotkanie z Bayerem Leverkusen, a w niedzielę przyjdzie im stoczyć walkę o ligowe punkty z Athletikiem Bilabo.O tym, że trzecia drużyna poprzedniego sezonu La Liga złapała zadyszkę wiadomo już od kilkunastu dni. Valencia wygrała zaledwie jedno z ostatnich sześciu spotkań, co odbiło się na atmosferze w szatni i sytuacji w ligowej tabeli. Po ostatnim wyjazdowym remisie z Realem Mallorca (1:1) piłkarze Unai Emery'ego spadli na piątą lokatę w tabeli. Jest jednak jeszcze zbyt wcześnie, by wpadać w panikę. Strata to wicelidera, Levante, wynosi zaledwie trzy punkty.Kibice Valencii liczą na to, że ich ulubieńcy zdołają zmazać plamę po środowej porażce w Leverkusen (1:2) i odnieść przekonujące zwycięstwo nad Athletikiem Bilabo. Przyjezdni z kraju Basków zajmowali przed tą kolejką 11. lokatę w La Liga. Nie można jednak przejść obojętnie wobec faktu, że piłkarze Marcelo Bielsy zaczęli stopniowo powracać do wysokiej dyspozycji. W trzech ostatnich meczach ligowych Athletic zdobył aż siedem punktów - pokonując Real Sociedad oraz Osasunę, a także remisując z Villarrealem. Dlatego myślę że w tym meczu nastąpi przełamanie gospodarzy.

