Dziś na Estadio Mestalla spotkanie dwóch ekip, które zdecydowanie odmiennie rozpoczęły nowy sezon Primera Division. "Nietoperze" po dwóch kolejkach mają na swoim koncie 4 punkty (remis z Sevillą i pewna wygran 3-0 z Malagą) i dziś w przypadku zwycięstwa mogą nawet awansować na pozycję wicelidera rozgrywek. Espanyol natomiast po 2 kolejkach ma tylko punkt na swoim koncie - remis z Almerią i porażka z Sevillą. Wydaje się więc, że faworytem tego spotkania są gospodarze i według mnie dużą niespodzianką byłby inny wynik niż wygrana Valencii w tym meczu. Tym bardziej, że na Estadio Mestalla Espanyol nie radził sobie najlepiej w ostatnich latach, bowiem na 13 ostatnich wizyt wygrali tu tylko raz i raz zremisowali, pozostałe mecze kończyły się zwycięstwami "Nietoperzy" i myślę, że już sam ten fakt daje sporo do myślenia. Ponadto pamiętajmy, że Valencia to obecnie zupełni inna drużyna, która latem mocno się wzmocniła, co prawda dziś nie będzie mógł jeszcze zagrać Negredo, a także zawieszony De Paula, a w kadrze meczowej nie znalazł się Pereira ale i tak na papierze skład Valencii wygląda ciekawie. Pamiętajmy, że drużynę wzmocnili m.in. André Gomes z Benfiki Lizbona, Shkodran Mustafi z Sampdorii, Lucas Orbán z Bordeaux czy Bruno Zuculini z Manchesteru City. O takich transferach "Papużki" mogą sobie co najwyżej pomarzyć. Jeśli chodzi o kadrę Espanyolu na dzisiejsze spotkanie to wiadomo, że zabraknie w niej Héctora Moreno (kontuzja), a także m.in. Alexa, Manuela Lanzarote czy Juana Rafaela Fuentesa. Podsumowując wydaje się, że wszystko w tym meczu przemawia po stronie Valencii. Atut własnego boiska, na którym Espanyol w ostatnich latach nie radził sobie najlepiej. Ponadto lepsza forma i mimo wszystko wyższe umiejętności piłkarskie po stronie "Nietoperzy". Myślę, że warto w tym meczu zagrać zwycięstwo gospodarzy.

