We wtorkowy wieczór w Valencii dojdzie do spotkania miejscowej CF z francuskim zespołem Lille. Faworytem meczu jest ekipa z La Liga, która wygrała z nimi w 209 roku w Lidze Europy 3:1 (we Francji był remis 1:1). Valencia przegrała pierwsze spotkanie w Monachium z Bayernem 1:2. I jasnym jest, że walkę od drugie miejsce stoczą z Lille i BATE Borysov, gdyż Niemcy zdają się być po za zasięgiem. W Primiera Division w miniony weekend wygrali u siebie 2:0 z Saragossą i z 8 punktami plasują się na 10 lokacie. Ich mocnym punktem są mecze na własnym terenie, gdzie zdobyli 7 z 8 punktów. Wszyscy w Walencji liczą na skóteczność strzelecką Soldado, który narazie zdobył tylko 2 gole. Natomiast Lille nie wygrało żadnego ze swoich ostatnich 9 meczów (5 remisów i 4 porażki). Na inagurację Ligi Mistrzów niespodziewanie przegrali 1:3 u siebie z BATE. W lidze także im się nie wiedzie, gdy ż z 7 oczkami plasują się dopiero na 15 lokacie. W miniony weekend przegrali na wyjeżdzie z Rennes 0:2. Wcześniej zremisowali 1:1 z Lyonem i Troyes. Ostatnie miesiące nie należą więc do nich, i ich przygoda z Ligą Mistrzów może skączyć się tak jak w poprzednim sezonie, kiedy to nie wyszli z grupy. Moim zdaniem to Valencia będzie drużyną, która zajmie drugie miejsce w grupie, a we wtorkowy wieczór bez większych problemów pokona pogrążoną w kryzysie drużynę Lille. Typuję 2:1 dla Che.

