Gospodarze jak i goście nie osiągnęli niczego znaczącego w tym sezonie. Na pewno bardziej gospodarze liczyli na awans do europejskich pucharów. Jednak Valencią tknęły takie problemy jak trenerzy. Nuno Espirito Santo zrobił świetną robotę, jednak pod koniec jego pracy, całe dobre wrażenie zostało zatarte. Valencia zgromadziła 44 punkty, na które złożyło się 11 zwycięstw, 11 remisów i 15 porażek. Strzelili 46 bramek, a stracili 47. W meczach na Mestalla wygrali tylko 6 razy, 7 zremisowali i 5 przegrali. Strzelili 25 bramek, a stracili 22. Ostatnia forma Valencii jest mocno mówiąc średnia. Nie wygrali żadnego z ostatnich 3 spotkań, aczkolwiek w ostatnim spotkaniu napędzili Realowi stracha. Ich dzisiejszy rywal ma 45 punktów - wygrał 12 razy, 9 zremisowali i przegrali 16. Strzelili 44 bramek, a stracili 48. Ich forma też nie powala na kolana. Wygrali tylko jedno z ostatnich 5 spotkań. W meczach wyjazdowych wygrali 5-krotnie, 4 razy zremisowali i 9 przegrali. Uważam, że Valencia będzie się chciała godnie pożegnać ze swoimi kibicami i chociaż w niewielki sposób zrekompensować ten nieudany sezon

