W meczu pomiedzy ostatnim zdobywca Pucharu Stanleya Vancouver Canucks a Chicago Blackhawks typuje over 5.5. Obie druzyny maja niesamowity potencjal ofensywny. Ostatnimi czasy na dobre odblokowali się Blackhawks, którzy po porażce 2:6 u siebie z Vancouver wygrali 3 z 4 meczów, strzelając 16 bramek i tracąc 7. Są jednak nadal najczęściej remisującą ekipą ligi razem z New Jersey Devils i tak myślałem, czy by w tym meczu nie postawić remisu. Widze jednak że większość typuje over 5,5. Według mnie gości stać na strzelenie 3 bramek i więcej, a nawet stać ich na wygranie tego spotkania. Canucks za to dosyc latwo ograli ostanio Islanders 4-1 i było to ich 5 zwycięstwo w 10 ostatnich meczach. Vancouver osiaga wyniki ze srednio 5.89 bramek na mecz, a Chicago 6.33. W bramce gospodarzy rezerwowy Schneider i sam nie wiem czy to czasem nie jest atut. Obaj bramkarze puszczaja mniej niz 3 bramki na mecz i jesli chodzi o defensywy to mniej wiecej sa to rowne druzyny. Cala sila wiec w ofensywie. W Vancouver bryluje oczywiscie bracia Sedin, ktorzy lacznie zdobyli 42 punkty meczowe. W Chicago strzelaja jak na zawolanie Kane, Toews, Hossa czy Sharp. W bezposrednich pojedynkach czesciej wygrywaja Vancouver Canucks, ale na 14 spotkan w Vancouver az 10 razy padal over. Wiec i tak stawiam.

