Typ na przełamanie dla Vancouver Canucks, którzy ostatnio ciągle remisują i ta passa musi się wreszcie skończyć. Przyjeżdza do nich Colorado Avalanche, z którymi mają bardzo dobrą historię i dlatego też powinni wreszcie wyszarpać zwycięstwo w regulaminowym czasie gry, tymbardziej że grają u siebie. Mówi się, że Canucks są już w "play-off mode" czyli grają ciężkie kończone w dogrywkach i wygrywane mentalnie. Z Phoenix mieli przewagę, ale babola puścił Luongo i Vancouver musiał znowu grać więcej minut niż przewidywali. Dziś troszkę odpoczęli, podobnie jak Colorado. No ale faktem jest, że Vancouver walczy jeszcze o Puchar Prezydenta (strata 4 punktów), a Colorado to tylko 19sta drużyna NHL, która ma za sobą nie najlepsze wyniki, a i jeszcze kontuzjowany jest najlepszy centr Matt Duchene. Vancouver wygrał 13 z 16 pojedynków z Colorado, ale już ostatni dopiero w rzutach karnych (na wyjeździe). U siebie Canucks wygrali ostatnie 3 mecze z Colorado nawet z handicapem, więc trudno szukać tutaj niespodzianki.

