Mecz pucharu francji pomiędzy Vertou Ussa a Evian Thonon Gaillard. Gościom raczej nie bardzo zależy na tych rozgrywkach. Już w poprzedniej rundzie byli o krok od wyeliminowania. O ich awansie zadecydowały lepiej wykonywane rzuty karne, ale karne - jak wiadomo - to loteria. Gdyby Evian naprawdę zależało na awansie, to zapewniłoby go sobie znacznie wcześniej bez konieczności grania ponad 120 minut plus seria rzutów karnych. Czyli taki awans na siłę. Evian ma spore problemy kadrowe, bo część kluczowych zawodników pojechała na Puchar Narodów Afryki, inni zaś borykają się z kontuzjami bądź zawieszaniami. To sprawia, że trener Dupraz ma do dyspozycji dość wąską kadrę, a w weekend jego drużynę czeka arcyważny pojedynek ligowy z Ajaccio, które już wcześniej odpadło z pucharu, więc ma więcej czasu na przygotowanie. Na szczęście Evian grać będzie na swoim terenie. Jako że oscyluje tuż nad strefą spadkową musi po prostu wygrać to spotkania, które wyrasta na absolutny priorytet. Mecz pucharowy w tej sytuacji jawi się jako przymus, balast, który może ewentualnie zaszkodzić niespodziewanymi kontuzjami, co przy wspomnianej sytuacji kadrowej oraz położeniu w tabeli byłoby niewskazane. Tym bardziej, że rywal braki w umiejętnościach może nadrabiać specyficznie rozumianą walecznością, innymi słowy piszczele zawodników Evian mogą ucierpieć. Warunki pogodowe również mogą być dalekie od optymalnych, toteż pierwszoligowcom może się najzwyczajniej w świecie nie chcieć. Dla nich lepiej byłoby się pożegnać i skupić na lidze. A Vertou ? Vertou nie ma nic do stracenia, dla nich taki mecz z takim rywalem to święto, więc oni na pewno będą się starać zrobić niespodziankę. Myślę że również dzisiaj do rozstrzygnięcia meczu potrzebna będzie dogrywka a może nawet rzuty karne.

