Pojedynek zespołów, które diametralnie różnią się jeśli chodzi o politykę transferową jaką obrali w tym okienku. VfB po udanym poprzednim sezonie i zajęciu miejsca gwarantującego start w rozgrywkach Ligi Europejskiej, postanowił utrzymać swój skład jak na razie przyniosło to efekt ponieważ wygrali pierwszy mecz z Dinamo Moskwa w IV rundzie el. LE (2-0), oraz bez problemów uporali się z Falkensee-Finkenkrug w DFB-Pokal (5-0). W meczach przed sezonowych Stuttgart również wygrywał bądź remisował, nie zdarzało mu się przegrać spotkania. Z porównaniu z rundą wiosenną poprzedniego sezonu w VfB nastąpiły jedynie kosmetyczne zmiany odszedł Julian Schieber (18 spotkań i 3 gole), Khalid Boulahrouz (21/2), Timo Gebhart (12/0) oraz wiecznie kontuzjowani Stefano Celozzi (2/0) i Matthieu Delpierre (1/0). W ich miejsce dołączono głównie zawodników z zespołu rezerw ale też doszli Tunay Torun, Tim Hoogland i wracający z wypożyczenia Daniel Didavi. Ten ostatni jednak podobnie jak Johan Audel w dzisiejszym meczu nie zagra ale są to jedyne problemy kadrowe w drużynie VfB. Stuttgart postawił więc na stabilizację, Wolfsburgu natomiast jak co sezon sporo transferów. Z drużyny odeszli tacy gracze jak Mario Mandzukic (32 mecze i 12 goli w poprzednim sezonie), Hasan Salihamidzic (15/3) czy Thomas Hitzlsperger (6/0). Przyszli natomiast Naldo z Werderu Brema, Ivica Olic z Bayernu, Emanuel Pogatetz z Hannoveru 96, Bas Dost z Heerenveen, Fágner z Vasco czy Vaclav Pilar z Hradec Králové. Według magazynu Kicker w dzisiejszym meczu od pierwszej minuty mają pojawić się Naldo, Olić, Dost, Fágner i Pogatetz a także Diego, który powrócił z wypożyczenia do Atlético Madrid. W sumie 6 nowych zawodników w podstawowym składzie już na pierwszy mecz sezonu! Według mnie ekipa Wolfsburga może mieć kłopoty z komunikacją i ze zgraniem na początku sezonu a taki zespół jak VfB, w którym zmian latem było jak na lekarstwo powinien to wykorzystać i zainkasować komplet punktów. Wolfsburg w meczach kontrolnych przed sezonem nie spisywał się tak dobrze jak Stuttgart, oprócz porażek z Manchesterem City czy Bayernem Monachium były też porażki których raczej się nikt nie spodziewał z AC Wolfsberger, Nanchang Bayi i St. Pauli. Warto dodać, że kilku zawodników Wolfsburga dzisiaj nie zagra z powodu kontuzji są to Josué, Vaclav Pilar i Patrick Helmes, sporo zawodników również nie znalazło się w kadrze na ten mecz m.in. Felipe, Alexander Madlung, Petr Jiracek, Peter PekarÃk czy Makoto Hasebe. Na koniec warto podkreślić jeden szczegół, otóż na 10 ostatnich meczów pomiędzy Stuttgartem a Wolfsburgiem, aż 9 razy wygrywał zespół ten który był gospodarzem, tylko raz mieliśmy natomiast remis. VfB natomiast u siebie nie przegrało z Wolfsburgiem od 12 meczów w tym czasie wygrało 9 pojedynków i 3 zremisowało. Historia więc przemawia na korzyść gospodarzy i liczę, że to właśnie VfB wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko.

