Główny kandydat do zdobycia trofeum Ligi Europejskiej czyli FC Porto wybiera sie na spotkanie z Villareal by "dograć" awans do wielkiego finału. Portugalczycy w pierwszym spotkaniu rozbili zespol hiszpanski 5:1 mimo, ze po 45 minutach na tablicy widnial wynik 1:0 dla Villareal. Trudno odgadnac co po przerwie stalo sie z druzyna Villareal. W tamtym spotkaniu druzynie Porto wychodzilo wszystko, zreszta jak w calym biezacym sezonie. W rewanzu Villareal zagra zapewne o zachowanie twarzy i nie moze dopuscic do powtorki sprzed tygodnia. Wielu moze twierdzic, ze Porto odpusci to spotkanie, jednak uwazam, ze druzyna portugalska jest w takim gazie, ze moze sobie poradzic z Villareal grajac nawet w okrojonym skladzie. A Porto udowodnilo we wczesniejszych meczach, ze mimo dobrego wyniku w pierwszym meczu nie zamierza odpuszczac rewanzowych spotkan.

