Dziś w spotkaniu rewanzowym polfinalu ligi europejskiej villareal, czyli popularna zolta lodz podwodna zmierzy sie na wlasnym stadionie z druzyna fc porto. W pierwszym spotkaniu w Portugalii gospodarze pewnie wygrali 5-1. Porto jest juz bardzo blisko awansu do wielkiego finalu rozgrywek i tylko jakis wielki kataklizm moglby sprawic ze portugalczycy nie awansuja do kolejnej rundy. Dlatego tez Portugalczycy nie wystapia dzis w najmocniejszym zestawieniu. Kilku zawodników Porto wciąż pozostaje pod opieką lekarzy. Villas-Boas nie będzie mógł skorzystać z Belluschiego, Fucile i Emidio Rafaela. Prawodpodobnie nie wystapi rowniez Moutinho ktoremu grozi karencja za zolte kartki, gdyby dzis zostal ukarany zoltym kartonikiem nie wystapilby w finale. Porto napewno dzis bedzie oszczedzac sily na final. Villareal natomiast bedzie chcial odwrocic losy rywalizacji i od poczatku rzuci sie do atakow. Nie wydaje mi sie jednak zeby wygral az czterema bramkami. Jednak samo zwyciestwo jest jak najbardziej w zasiegu Hiszpanow.

