Rewanżowy półfinał Ligi Europejskiej pomiędzy Villarreal i Porto. W tym meczu jest już praktycznie jasne kto zagra w finale, bowiem niemożliwe jest, aby Porto roztrwoniło olbrzymią przewagę z pierwszego meczu, która wynosi aż 5-1. Z pewnością po pierwszej połowie nikt nie spodziewał się aż tak efektywnego zwycięstwa Smoków, gdyż Hiszpanie prowadzili do przerwy 1-0. W drugiej połowie determinacja Porto dała w końcu efekty, a swoje show zaczął Falcao, który strzelił 4 gole. Goście mimo, że zapewnili sobie już mistrzostwo kraju to nie zwalniają tempa i wygrywają mecz za meczem, w ostatniej kolejce pokonali Victorie Setubal 0-4 na wyjeździe. Natomiast Villarreal zajmuje obecnie 4 miejsce w Primera Division i traci 3 pkt do Valencii, czyli miejsca które zapewnia bezpośredni start w Champions League. W dzisiejszym meczu z pewnością możemy spodziewać się wielu zmian z porównaniem do pierwszego spotkania. W tym rewanżu stawiam na A»ółtą AÂódź Podwodną, gdyż będą oni chcieli zakończyć z honorem udział w rozgrywkach LE i wygrać przed własną publicznością, czym zrekompensują kibicom chociaż po części tak dotkliwą porażkę z pierwszego spotkania. Dodatkowym aspektem jest to, że Villarreal nie przegrało jeszcze w LE u siebie, pokonali m.in Twente, Leverkusen i Napoli.

