Los chciał, że w 1/8 finału Ligi Europy mamy rywalizację hiszpańską (Villarreal - Sevilla) i włoską (Fiorentina - Roma) ja dziś skupię się na tej pierwszej. Sevilla i Villarreal to drużyny, które w ligowej tabeli (Primiera Division) plasują się obok siebie 5-6 miejsce (różnica jednego punktu). Obie ekipy mają nadzieje dogonić jeszcze czy to Atletico czy Valencię i zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów ale wydaje się, że raczej ta sztuka im się nie uda i jedyną szansą by zagrać w LM w przyszły sezonie jest wygranie Ligi Europy. Osobiście ciężko mi wskazać faworyta tego dwumeczu ale wydaje mi się, że można się pokusić o pewną teorię. Otóż bardzo ważny mecz będzie ten dzisiejszy, jeżeli Villarreal będzie potrafiło wykorzystać atut własnego boiska i wygrać w miarę wysoko to ich szansę przed rewanżem na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán będą większe. Grunt to jednak (dla Villarreal) wykorzystać dziś atut własnego boiska i wygrać. Osobiście uważam, że są wstanie tego dokonać stąd moja propozycja na zwycięstwo drużyny Marcelino García Torala. Villarreal u siebie jest naprawdę mocne i ciężko się gra na ich obiekcie rywalom. Dość powiedzieć, że w tym sezonie na El Madrigal w lidze Villarreal 10 razy wygrało i 3 razy przegrało (nie zanotowali ani jednego remisu) - grają więc bezkompromisowo. Zresztą również w Lidze Europy do tej pory u siebie spisywali się bardzo dobrze - zremisowali tylko z Borussią M'Gladbach, a tak wygrywali z Salzburgiem, Zurychem i Apollonem. Jeśli chodzi o Sevillę i ich mecze wyjazdowe to tutaj już pojawiają się pewne schody. Ostatnio co prawda w lidze wygrali z Deportivo La Coruna a w Lidze Europy z Borussią M'Gladbach ale wcześniej zanotowali serię 5 meczów przegranych (licząc wszystkie rozgrywki) na wyjazdach. Zresztą w lidze hiszpańskiej ich statystyki meczów wyjazdowych znacząco różnią się od tych domowych (na niekorzyść). Co ciekawe na wyjazdach (w lidze) podobnie jak Villarreal (u siebie) grają do tej pory bezkompromisowo - 6 zwycięstw i 7 porażek. W fazie grupowej Ligi Europy też mecze wyjazdowe były zmorą Sevilli, która zdobyła w nich raptem 2 punkty(remisy z St. Liege i Rijeką, przegrali natomiast z Feyenoordem). Jak więc widzimy statystyki są raczej na korzyść Villarreal, warto również wspomnieć, że w dwóch ostatnich meczach wyjazdowych w których Sevilla wygrywała traciła bramki jednak potrafiła ich zdobyć więcej - z M'Gladbach (3-2) z Deportivo (4-3). Kogo dziś na boisku nie zobaczymy? W drużynie Unaia Emery'ego nie zagrają Beto, Arribas i Deulofeu. W drużynie gospodarzy jest nieco więcej osłabień, za kartki pauzuje Tomás Pina, a kontuzjowani są Bojan Jokić, Adrian Marín, Eric Bailly i Bruno Soriano. Mimo tych osłabień uważam, że Villarreal jest wstanie w tym meczu wygrać, Sevilla bowiem na wyjazdach sporo traci ze swoich możliwości i nie jest tak mocna jak u siebie. Moja propozycja to zwycięstwo drużyny Villarreal.

