Dla Warty ten mecz to ostatni dzwonek, mecz o przedłużenie szans na utrzymanie ale marnie to widzę. Przypomnijmy: Warta po jesieni miała niezłą przewagę nad strefą spadkową, zimą straciła jednak 5-6 zawodników i przestała grać. Na wiosnę jest zdecydowanie najsłabszą drużyną ligi, w ostatnich 10 meczach zdobyli raptem 1 pkt(szczęśliwie po golu w końcówce z Bogdanką, która na wyjeździe nie wygrała już od 14-15 spotkań), a ostatnio dali się ograć Polonii Bytom, która po jesieni miała raptem... 4pkt. Na wiosnę Polonia ma około 2 razy więcej pkt niż Warta i to mógłby wystarczyć za cały komentarz. Stomil zaczynał rundę zakopany w strefie spadkowej z niemałą stratą do bezpiecznych miejsc. Jednak Stomilowcy na wiosnę grali b.dobrze, szczególnie na wyjeździe, gdzie pokonali drugą i trzecią drużynę tabeli, a do tego zremisowali z 1-szą u siebie 0:0, bedąc drużyną zdecydowanie lepszą(powinni wygrać nawet i 2-ma bramkami). Piłkarze Warty są w wielkim dołku a ich morale jest b.niskie, Stomil natomiast przeciwnie, z każdym kolejnym meczem czuje się pewniej i mocniejszy.

