Gram na gości, którzy powinni z łatwością się obronić i choć może to być mecz na pograniczu (jedna bramka zadecyduje, bądź remis) to nie potrafie uwierzyć w Capitals, którzy aktualnie są bardzo słabi. Nashville nie jest jakąś super drużyną, ale na ten moment jest lepszą niż Washington. Caps przegrało nawet z Colorado ostatnio. To już 14 bezpośrednia porażka gospodarzy w tym sezonie i 15 ogółem. Akurat Capitals dobrze grają w dogrywkach i karnych, 6 z 7 wygrali. Ale ogólnie forma jest nadal słaba, wygrali z Ottawą i Toronto, a tak poza tym to szkoda w ogóle pisać. Lepiej sie zająć Predators, którzy zdobyli 5 punktów więcej niż Washington i wygrali 5 meczów z rzędu. Forma wraca? Pewnie tak, bo wygrali z klasowymi zespołami - Detroit, St.Louis. Predators wygrali ostatnie starcie bezpośrednie 3-1. Myśle, że będą potrafili sie przeciwstawić ofensywie Capitals, która jest praktycznie bezproduktywna.

