W meczu Washington Capitals z Toronto Maple Leafs stawiam też na gości! Wreszcie Toronto ma stabilizację w bramce. Reimer powoli wraca do formy sprzed kontuzji i to może pozwolić Leafs na większy spokój w tyłach, gdzie nie brylują i tracą dużo bramek (właściwie na ten moment więcej tracą niż strzelają). A strzelają sporo, bo po pierwsze więcej niż Capitals i to wychodzi 3.4 bramki na mecz na wyjazdach. To jest drugi wynik w lidze. Dlatego o bramki po stronie gości będą i może nawet będzie ich sporo. Capitals niby wrócili do wygranych i wreszcie Ovechkin się przełamał, ale jak na razie grają dobre tylko trzecie tercje kiedy już mają nóż na gardle i rywale może są rozkojarzeni, może zmęczeni, może lekceważą Washington. Gospodarze tego pojedynku po objęciu sterów przez Dale'a Huntera wygrali 2 mecze, ale z Ottawą Senators, w obu z nich nie prezentując się za dobrze. Przegrali też z Pittsburgh, Floridą i St.Louis. W ogóle o porażkach Capitals można prawić wielkie kazania. Oni wygrali tylko 5 meczów z ostatnich 15, a z 21 wygrali tylko 7! Capitals naprawde prezentują się tragicznie. W tej fatalnej passie przegrali też z tym samym Toronto 1-7! Ja tu widze naprawde sporo bramek po stronie gości. Historia spotkań jest wyrównana i aż 5 z 10 spotkań kończyło się remisami. Ale myśle, że jeśli dziś ma paść dużo bramek, to remisu nie będzie i z wygranej cieszyć się będą zawodnicy Toronto!

