Starcie pomiędzy Werderem Brema a Frankfurtem będzie miało duże znaczenie dla trenera Thomasa Schaaf który po dwóch latach wraca na Weserstadion tym razem jako trener gości. Mimo wszystko będzie mógł liczyć na godne przyjęcie bo kibice mają w pamięci świetną pracę jako wykonał dla tej ekipy prze wiele lat. Przejdźmy jednak do samego spotkania i typu który wydaje się zbyt oczywisty. Spotykają się dwie ekipy nastawione na bardzo ofensywną grą nie przywiązujące za wiele uwagi do postawy defensywnej zresztą obie straciły do tej pory najwięcej bramek nawet ekipy z dolnych rejonów mają mniej ale równie często odpowiadają swoimi trafieniami. Brema jest w grze o miejsc premiowane grą w Lidze Europejskiej ale by tak się stało trzeba odrobić trzy oczka straty do Augsburga a jeszcze po drodze są takie ekipy jak Dortmund oraz Hoffenheim ale bardzo dobra informacja jest taka że właśnie w tej kolejce będą się ze sobą mierzyli a więc nie muszę pisać jak ważne będzie to dla nich spotkanie. Zespół ostatnio rozgrywał bardzo ciężkie mecze bo wszyscy rywale z którymi się mierzyli walczą o ligowy byt a w końcówce sezonu starcia z takimi przeciwnikami są czasem dwa razy trudniejsze niż z czołówką jak zwykle można było w tych starciach liczyć na bramki. Trener będzie miał dziś duży kłopot z defensywą która i tak jak już wspomniałem jest słaba z powodu urazy na placu gry nie zobaczymy takich defensorów jak Galvez 20/1, Garcia 24/0, Vestergaard 12/1 oraz Caldirola 6/1. Frankfurt grający do tej pory bardzo równo gdzieś się zatrzymał i od pięciu spotkań nie dopisał do swojego kontra trzech punktów dlatego wizja gry w Lidze Europejskiej się oddaliła ale ciągle są szanse lecz margines błędów się wyczerpał i tylko zwycięstwo w tej grze ich pozostawi. Sposób gry taki sam jak gospodarzy w wiec skupiamy się na ataku. Tak dużych problemów ze złożeniem linii defensywnej Thomas nie ma po za pauzującym z kartki Madlungiem 20/3 ale bardziej martwi trenera dyspozycja która jest tragiczna szczególnie na wyjazdach pięć ostatnich spotkań zakończyli ze średnią trzech bramek w plecy. Idealnie sposób gry zespoły i to czego możemy się dzisiaj spodziewać obrazuje pierwsze starcie tych ekip na Commerzbank-Arena we Frankfurcie gdzie górą była ekipa gospodarzy wygrywająca wówczas 5:2 a dla mnie obecnie obie ekipy są w gorszej formie defensywnej o ile kiedykolwiek w dobrej byli plus kontuzje.

