Werder Brema od kilku lat jest kojarzony z bardzo ofensywnego stylu gry który mimo zmian trenerów nie ulega zmianie i podobnie będzie w tym roku. Krótkie przypomnienie statystyk z poprzedniego sezonu bramki zdobyte 50 w tym u siebie 25, bramki stracone aż 65 najwięcej w lidze (dom 24), średnia bramkowa na mecz 3.4 – to mówi wszystko o stylu gry tej ekipy. Stracili na rzecz właśnie dzisiejszego rywala swojego napastnika Di Santo ale reakcja była natychmiastowa i klub zasiliło dwóch bardzo ciekawych napastników o rożnej charakterystyce Ujah z Koln oraz Aron Johannson z AZ Alkmaar to były ważne ogniwa swoich byłych zespołów. Defensywa będzie dalej wielkim problemem tym bardziej że z zespołu odszedł Sebastian Proedl - austriacki obrońca, po siedmiu latach gry w Bremie przeszedł do beniaminka Premier League Watfordu. Zespól miał bardzo intensywne przygotowania z dużą ilością gier towarzyskich w sumie 13 spotkań i nic nie przegrali – takie najciekawsze wyniki to zwycięstwa z West Ham 1:2, Sevillą 3:1 oraz Salzburgiem 4:0 czyli widać że ofensywa to dalej będzie ich ogromny atut. Schalke bo bardzo słabym dla nich sezonie mimo miejsca pucharowego przeszedł dużą rewolucję. Zacznijmy od zmiany na stanowisku trenera którym został Breitenreiter. Od razu wprowadził swoje zasady dotyczące sposobu gry ekipy i formacji ma to być ofensywne ustawienie 4-4-2 i zespół ma grać szybką i widowiskową piłkę co już zaprezentowali w Duisburgu wygrywając 0:5 w ramach Puchru Niemiec. Kadrowo też sporo zmian pozbyto się graczy którzy mieli być gwiazdami tej ekipy ale tak nie było mam tu na myśli ciągle kontuzjowanego Farfana, czy Boatenga. W zespole nie zobaczymy tez takich graczy jak Fuchs, Papadopoulos, Kirchhoff oraz kilku innych. Nowe twarze do defensorzy Junior Caicara, który do Bundesligi przybył z Łudogorca Razgrad, wykupiono także Matiji Nastasicia z City, dwa największe transfery to wspomniany Di Santo oraz jeden z największy talentów Niemieckiej piłki Johannesa Geisa - defensywnego pomocnika który już jest w orbicie zainteresowań pierwsze reprezentacji. Siła ekipy w ofensywie będzie się opierała na tej czwórce Draxler, Huntelaar, Choupo-Moting oraz Di Santo tak więc faktycznie w ofensywie jest kim straszyć. Na otwarcie sezonu spotykają się dwa zespoły z ofensywną filozofią zobaczymy jak to się skończy.

