Dzisiaj o 21:00 na The Hawthorns odbędzie się mecz 14. kolejki Premier League pomiędzy West Bromwich Albion a Manchesterem City. Gospodarze zajmują obecnie 12 pozycję, goście zajmują aktualnie 3 miejsce. Manchester City w tym spotkaniu staną przed trudnym zadaniem. Biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe The Citizens, gdzie w tegorocznych rozgrywkach Premier League rozegrali sześć wyjazdowych spotkań, z których tylko jedno zakończyło się zwycięstwem (z WHU 3:1). Tradycyjny wręcz remis z Stoke City oraz cztery porażki składają się na dramatyczny wręcz bilans tej ekipy jeśli chodzi o spotkania na boiskach rywali. I to właśnie niekorzystne ligowe statystyki są głównym argumentem przemawiającym przeciw ManCity. Jednak patrząc na mecze wyjazdowe to po pierwsze, zła passa towarzyszy piłkarzom Manuela Pellegriniego tylko w lidze. W Pucharze Ligi Angielskiej Obywatele pokonali po dogrywce Newcastle 2:0, natomiast w Lidze Mistrzów drużyna z Manchesteru zaliczyła dwa pewne zwycięstwa: w Pilźnie 3:0 oraz w Moskwie 2:1. Argument numer dwa – City jest w świetnej dyspozycji. Ostatnie trzy mecze zakończyły się wysokimi, spektakularnymi zwycięstwami tej drużyny (Tottenham 6:0, Viktoria 4:2, Swansea 3:0). Co prawda były to zwycięstwa na Etihad Stadium ale jednak nie można zakładać tego, że tak klasowa drużyna zapomniała przez trzy dni jak się wygrywa… Trzeci argument: w drużynie „pierwsze skrzypce†grają zawodnicy z tak zwanej „drugiej liniiâ€. Jesus Navas rozpoczął rzeź Tottenhamu i zamknął wynik zdobywając bramkę na 6:0, ostatecznie dobijając rywali. Samir Nasri rozegrał ze Swansea kapitalny mecz, w którym zdobył dwie bramki. Francuz miał kilka szans na skompletowanie hattricka, jednak i tak udowodnił opinii publicznej iż jest zawodnikiem ze światowego topu. W meczu z Mistrzem Czech Nasri również wpisał się na listę strzelców, strzelając bramkę „nożycamiâ€. Przebudził się Edin Dzeko, który zdobył bramkę na 4:2 w tym spotkaniu. Coraz lepiej w obronie radzi sobie duet Lescott-Demichelis i aktywnie współpracujący z blokiem defensywnym bramkarz Costel Pantilimon. Rezerwowi stoperzy oraz goalkeeper po raz drugi z rzędu utrzymali czyste konto w lidze umacniając tym samym swoją pozycję w drużynie. Ostatnim kluczowym argumentem na korzyść Mistrzów Anglii z sezonu 2011/2012 jest fakt, iż po kontuzji wraca kapitan i filar defensywy Obywateli Vincent Kompany. Pauzujący od początku października z powodu kontuzji uda belgijski obrońca niedawno powrócił do treningów i będzie do dyspozycji Bossa na mecz z West Bromwich. W drużynie Manchesteru City zabraknie Stefana Joveticia oraz Matiji Nastasicia. Pozytywnie na morale drużyny powinna wpłynąć informacja, iż po kontuzji do treningów wraca David Silva. W nadchodzącym spotkaniu Hiszpana nie zobaczymy, jednak jego powrót planowany jest na mecz w Monachium. WBA przegrało ostatni mecz ligowy z Newcastle 2:1. W ostatnich trzech spotkaniach drużyna prowadzone przez Steve’a Clark’a zdobyła ledwie dwa punkty, natomiast w ostatnich 7 potyczkach ligowych drużyna WBA wywalczyła tylko 7 „oczekâ€. Gospodarze przed własną publicznością rozegrali 6 spotkań. Mecze z ostatnim Crystal Palace oraz przedostatnim Sunderlandem zakończyły się zwycięstwami WBA, spotkania z Arsenalem oraz Aston Villa kończyły się podziałem punktów, natomiast pojedynki przeciwko Swansea oraz Southampton zostały przez gospodarzy przegrane. Gospodarze nie skorzystają z usług Bena Fostera, który pauzuje z powodu kontuzji stopy. Byli gracze Manchesteru City, czyli Scott Sinclair i Nicolas Anelka również nie wystąpią w nadchodzącym spotkaniu – Anglika z gry wyeliminowała kontuzja ścięgna, natomiast Francuza przed grą powstrzymuje uraz pachwiny. Ludzie podchodzący ze złą wolą do ekipy gości będą upatrywać w tym meczu jej kolejnego potknięcia. Weźmy jednak pod uwagę, iż do składu wraca kapitan Manchesteru City, drużyna jest w świetnej formie, a zgodnie z powiedzeniem „każda passa się kiedyś kończy†można wierzyć w to, iż wyjazdowa niemoc zostanie w końcu przełamana.

