Dziś wielkie święto w Londynie jeśli chodzi o sympatyków ekipy West Ham, dziś debiut ekipy w nowym sezonie u siebie co ważniejsze na nowym Stadionie Olimpijskim, święto będzie się starało popsuć ekipa Bournemouth. Gospodarze też pechowo przegrali pierwszym mecz derbowy z Chelsea, jednak trzeba też przyznać że zagrali dość asekurancką jak na nich. Bilic stworzył tutaj świetny zespół, który ciągnie do przodu i takiej taktyki spodziewam się dzisiaj tym bardziej przy takich okolicznościach będą chcieli zrobić show. Ofensywnie to ten zespół ma wiele wariantów nawet pomimo licznych absencji ma w kim wybierać. Na pewno brakuje im jakości w defensywie tym właśnie przegrali czwarte miejsce z czołowej ósemki stracili najwięcej ponad 50 bramek a liderzy mieli poniżej 40. Raczej w ich grze będzie ta sama pasja do atakowania tym bardziej że te formacje jeszcze bardziej wzmocnili min. Ayew, Calleri, Tore, Feghouli. Zresztą patrząc na sparingi oraz eliminacje Ligi Europejskiej to znowu byli świetni w ataku i słabi w defensywie, co pokazał także pierwszy mecz. Przed rokiem w Londynie oglądaliśmy wiele otwartych spotkań z wieloma bramkami czego dowodzą statystyki bramkowe 34:26 nie było bardziej overowej ekipy w domu. Najważniejsza kwestia to ma być gotowy od pierwszych minut do gry Payet a to mega wartość dodana do tej ekipy. Goście są w gronie kandydatów do spadku, skład to kosmetyczne zmiany min. przyjście Ibe z Liverpoolu który na pewno da szybkość w kontrach bo takie gry raczej można się spodziewać bo tej ekipie szczególnie na wyjeździe. Moim zdaniem oglądając pierwszy mecz z Manu przegrany u siebie 1:3 mają mniejszą jakość w defensywie, zresztą już przed rokiem mnóstwo tracili tylko jednak ekipa wyglądała gorzej w tym aspekcie, ogólnie średnia bramek z poprzedniego roku na wyjeździe to czołówka z wynikiem 2.9. Będą dziś groźni w kontrach ale jak wspomniałem braknie na tak zmotywowanych gospodarzy jakości w defensywie. Na koniec przed rokiem dwa festiwalem bramkowe, najpierw sensacyjne zwycięstwo gościu tutaj 3:4 w rewanżu górą gracz z Londynu 1:3.

