W jednym z dzisiejszych meczy angielskiej Premier West Ham podejmuje u siebie Burnley. Według tabeli i kursów faworytami są oczywiście gospodarze, spróbuję jednak typu na ostatni zespół w stawce. Po pierwsze West Ham nie ma już o co w tym sezonie walczyć. Młoty ani nie awansują do pucharów, ani nie boją się już spadku. Widać to zresztą po wakacyjnej formie tego zespołu, który nie wygrał od 4 kolejek. Inną przyczyną słabej formy jest brak obu najlepszych strzelców, Carrolla i Sakho, z podstawowych zawodników nie wystąpi ponadto obrońca Reid. Burnley ma jeszcze pewne szanse na utrzymanie. Do bezpiecznej strefy traci 4 punkty a zostały 4 kolejki. 3 ostatnie mecze goście przegrali, wszystkie w takim samym stosunku 0-1, ale rywali byli mocniejsi niż West Ham (Arsenal, Everton i Leicester, będący teraz w super formie). Gośice nie mają istotnych osłabień (Vokes, Marney). Jesienią przegrali na swoim stadionie 1-3, ale wówczas rywal prezentował znacznie lepszą dyspozycję. Dzisiaj może być odwrotny wynik.

