O mały włos a West Ham byłby sprawcą największej niespodzianki in minus w drugiej rundzie kwalifikacji LE. Maltańska Birkirkara najpierw pechowo przegrała w pierwszym meczu, tracąc gola w doliczonym czasie gry, ale w rewanżu pokonała West Ham 1:0. Anglicy wygrali dopiero na karne. W ogóle West Ham znalazł się w europejskich pucharach dzięki wygranej w klasyfikacji Fair i zaczynał od pierwszej rundy. Popularne "Młoty" opuścił Carl Jenkinson, Alex Song i Stewart Downing, za to przyszli Pedro Obiang, Angelo Ogbonna i Dimitri Payet. Jak wiadomo sezon w Anglii startuje dopiero w drugiej połowie sierpnia, więc podopieczni Slavena Bilica mogą być jeszcze w fazie przygotowań. Stąd takie słabe występy przeciwko Maltańczykom. Przeciwnicy z Rumuni odprawili w drugiej rundzie szkockie Inverness. W lidze ostatnio wygrali z CS Univ Craiova 2:1 na wyjeździe, ale wcześniej doznali sromotnej porażki u siebie z ASA Targu Mures 1:5. Kluczowym graczem Astry jest Constantin Budescu - strzelec 10 bramek i autor 9 asyst w zeszłym sezonie. W obecnym sezonie zawodnik ten trafił już 3 razy do siatki rywali w 4 meczach. Mimo wszystko myślę, że Anglicy z meczu na mecz się będą rozkręcać i prezentować coraz lepszy futbol. W starciu z FC Astra są zdecydowanymi faworytami i tym razem nie przewiduję takiej przeprawy jak z Maltańczykami.

