Spotkanie drużyn, które od dłuższego czasu nie mogą wygrać w lidze, Widzew ostatni raz zwyciężył w 3.kolejce Koronę Kielce, natomiast Lechia w 5 ostatnich kolejkach ligowych nie zaznała smaku zwycięstwa - ostatnie miało miejsce w meczu przeciwko Ruchowi Chorzów. Faworytem tego spotkania, jak i kandydatem do przerwania złej serii jest Lechia, ja jednak liczę w tym spotkaniu na odblokowania się Widzewa. Dlaczego liczę w tym meczu na Widzew? Wszystko za sprawą roszady na stanowisku trenera Łodzian, otóż po serii słabych meczów z funkcją trenera pożegnał się Radosław Mroczkowski, który chyba od pewnego czasu nie miał już kompletnie pomysłu na grę Widzewa. Zastąpił go tymczasowo trener rezerw Rafał Pawlak i trzeba przyznać, że w Poznaniu z Lechem widać było poprawę gry Widzewa, szkoda tylko, że sędzia tego meczu mocno się przyczynił do tego, że Widzew już od 3 minuty gry musiał grać w "10". Jednak grając w osłabieniu momentami Widzew wyglądał przyzwoicie i chyba można z optymizmem patrzeć na dzisiejsze starcie z Lechią jak i kolejne spotkania. Jeśli chodzi o sytuację kadrową przed tym spotkanie to wiadomo, że w Widzewie nie zagra Rafał Augustyniaka za czerwoną kartkę z meczu z Lechem. Sporo pisało się, że Widzew dziś będzie musiał sobie radzić bez Marcina Kaczmarka czyli jednego z wyróżniających się zawodników Łodzian, jednak jest już wiadome, że "Kaka" zagra dziś, podobnie jak Lafrance, który odpokutował już karę za czerwoną kartkę w meczu z Ruchem. Jeśli natomiast chodzi o Lechię to pewne jest, że nie zagra Przemysław Frankowski (czerwona kartka z Wisłą), ponadto Michał Probierz nie będzie miał do dyspozycji Daisuke Matsuiego. Podsumowując liczę, że Widzew meczem z Lechia odblokuje się, zwycięstwo dla ekipy Łódzkiej jest bardzo ważne ponieważ pozwoli nieco odbić się od dna. Wydaje się, że Rafał Pawlak jako tymczasowy szkoleniowiec Widzew to dobre rozwiązanie, Widzew już w Poznaniu pokazał się z lepszej strony i kto wie czy nie przywiózł by jakiś punktów gdyby niezrozumiała decyzja sędziego o czerwonej kartce dla Augustyniaka. Liczę, że dziś rozegra w końcu mecz w pełnym zestawieniu od pierwszej do ostatniej minuty i przede wszystkim zainkasuje komplet punktów z Lechią.

