Gospodarze dzisiejszego spotkania są raczej jedną nogą w 1 lidze, lecz może ich uratować to, że po rundzie zasadniczej punkty będą dzielone na pół i dystans do Podbeskidzia się zmniejszy. Łodzianie na ten moment zgromadzili tylko 16 punktów, o 7 mniej niż przedostatnie Podbeskidzie. Wygrali 4 spotkaniach, 4 zremisowali a przegrali aż 16 razy. Bilans bramkowy to 21:44. Łodzianie mają drugą najgorszą ofensywę w lidze a ich defensywa jest najgorsza. Widzew nie potrafi wygrać spotkania od 2 listopada, kiedy to wygrali na własnym obiekcie z Pogonią Szczecin. W przerwie zimowej zostało sprowadzonych wielu piłkarzy tj. Cetnarski, Wasiluk, Urdinov czy Mikita. Widzew w ostatnich 5 spotkaniach u siebie zdobył tylko 4 gole. Ogólnie na własnym stadionie podopieczni Artuta Skowronka nie grają najgorzej. Wszystkie punkty jakie do tej pory zdobył Widzew były zgromadzone na własnym obiekcie. Bilans bramkowy już jest całkiem przyzwoity bo 14:15 a w 12 meczach domowych to nawet można stwierdzić, że niezły. Jeżeli chodzi o poznaniaków to drużyna, która miała przed sezonem aspiracje mistrzowskie jednak "poznańska lokomotywa" w tym sezonie bardzo często się wykolejała jednak w ostatnim meczu z Piastem Gliwice na Bułgarskiej wygrali aż 4:0. Lech zajmuje 4 miejsce w tabeli z 4 punktami straty do trzeciej Wisły i 10 punktową stratą do liderującej Legii. Podopieczni Mariusza Rumaka zgromadzili 40 punktów na co złożyło się 11 zwycięstw, 7 remisów oraz 6 porażek. Bilans bramkowy to 41:28. Pomimo tego, że Lech stracił aż 5 bramek w Szczecinie to ma 3 najlepszą defensywę w lidze i drugą ofensywę w lidze. Wprawdzie Lech nie potrafi wygrać od 3 spotkań na wyjeździe ale dzisiaj ta seria musi zostać przełamana, ponieważ z takim zespołem jak Widzew trzeba wygrywać jeżeli chce się myśleć o przynajmniej europejskich pucharach.

