Widzew po tym jak pokazała się szansa nawet na utrzymanie (po zwycięstwie z Cracovią) zaczął grać zdecydowanie gorzej. Kto wie może nie wytrzymywali tego ciśnienia i presja wiązała im nogi, bo w 3 jakże ważnych spotkaniach nie było walki i był raptem jeden punkt zdobyty. Teraz Widzew gra już tylko o honor i mam nadzieje, że grając u siebie będzie chciał godnie pożegnać się z Ekstraklasą - mam nadzieje zwycięstwem. Jeśli chodzi o Piast to tutaj bez wątpienia mieliśmy tzw. efekt nowej miotły, nowy trener znikąd w 3 meczach zdobył 9 punktów i tym samym uratował Ekstraklasę dla Gliwic, choć w pewnym momencie wydawało się, że Piast do samego końca będzie bronił się przed spadkiem (a niektórzy nawet uważali, że z taką grą jaką prezentowali po prostu spadnie). Dzisiejszy mecz jest więc o pietruszkę dla jednych jak i drugich, choć w obozie Widzewa słychać głosy, że drużyna postara się wywalczyć chociaż 15.miejsce (chodzi o premie z tytułu Canal+). Osobiście ciekawi mnie jak podejdą do tego spotkania piłkarze Piasta, czy będą chcieli podtrzymać dobrą serię i wygrać kolejne spotkanie czy po prostu po tym jak utrzymali się w lidze nieco odpuszczą te dwa ostatnie spotkania. Widzew dziś co prawda zagra bez w sumie 7 zawodników : Veljko Batrovicia, Alena Melunovicia, Marcina Kikuta, Yani Urdinowa, Xhevdet Geli, Patryka Mikity i Aleksejsa Visnjakovsa ale umówmy się większość z nich nie jest zbyt wielką stratą dla Widzewa. Warto dodać, że Widzew u siebie w ostatnim czasie meczów nie przegrywa - ostatnia porażka miała miejsce z Legią 10 listopada, od tamtej pory Widzew w roli gospodarza grał 7 razy ale tylko 2 razy wygrał. Piast natomiast na Widzewie również nie wygrywa ale też raczej ten jeden punkt zdobywa (3 remisy i jedna wygrana Widzewa). Jeśli chodzi natomiast o mecze Piasta na wyjazdach to różnie z tym bywało w tym sezonie. Dwa ostatnie mecze to wygrane z Cracovią i Koroną ale też w sumie przegrali 9 meczów w delegacjach z czego kilka w naprawdę kiepskich stylu (0-3 z Wisłą, 1-4 z Legią, 0-4 z Pogonią i Lechem). Osobiście myślę, że dziś Piast nie będzie już tak groźny jak w ostatnich spotkaniach (cel swój spełnili w tym sezonie). Widzew natomiast (mam taką nadzieje) będzie chciał godnie pożegnać się z Ekstraklasą u siebie, mam nadzieje, że zwycięstwem. Kursy na wygraną Widzew są dość wysokie ale przecież w żadnym meczu tego sezonu Widzew faworytem nie był a potrafił u siebie punktować mam nadzieje, że dziś będzie podobnie.

