Bardzo słaba noc w moim wykonaniu i dwa typy z NHL nie weszły mimo tego, że pierwszy raz od jakiegoś czasu nie wybierałem strony tylko ilości bramek. W jednym meczu zabrakło jednej bramki, w drugim aż dwóch. Dziś jak to zwykle robie kiedy mi nie idzie, stawiam typ "na odkucie". Wybrałem mecz Widzewa z Podbeskidziem i z jednej strony czuje, że ten mecz zakończy się bezbramkowym remisem, a z drugiej, że to Podbeskidzie wygra i to 2-0. Po przerwie zimowej co możemy powiedzieć na temat naszej ligi? Gole nie chcą padać. Co prawda aż dwa padły w meczu ŁKS - Polonia, ale ŁKS traci bramki na potęgę. Wczoraj też Lech uległ GKSowi po bardzo nudnym spotkaniu 0-1, czyli jednym słowem goście wygrywają. Czy dziś Podbeskidzie wygra? Mam nadzieje, że jednak nie. Widzew już jesienią miał problemy ze zdobywaniem bramek, bo uczynili to 14 razy, a z drużyny odeszli Grzelczak, Dzalamidze czy Budka. Kolejne gole strzelali Oziębała, który pewnie będzie rezerwowym i... Bieniuk, czyli obrońca. Nie sądze, by Widzew strzelił w tym meczu więcej niż 1 bramkę. Podbeskidzie za to na wyjazdach także nie notowało wyników, które pozwalałyby na dzisiejszy optymizm, choć remisowali tylko raz i oczywiście musiał być to wynik 0-0. Pogoda nie sprzyja jeszcze do dobrej gry w piłkę więc jeśli gole padną, to pewnie jakiś karny, rożny, wolny, albo jakiś super błąd. Podbeskidzie bryluje w zdobywaniu bramek z wolnych, ale też dobrze broni. Widzew też stracił tylko 12 bramek. Jak dla mnie to w tym meczu padnie max jedna bramka, ale liczę na 1-1 lub 0-0. Ostatnie dwa mecze tych drużyn to 0-0, 2-2 i 0-1 (dla Widzewa), czyli mecze zacięte. Dwa ostatnie w 1 lidze, więc tam Widzew był silniejszy niż teraz. No cóż, godzina 13:30 też nie nastraja na widowisko, kibiców będzie mało. Obyśmy w tym meczu zobaczyli podział punktów.

