Widzew nie wygrał od prawie 10 meczów, Zagłebie nie wygrało kolejnych 10 wyjazdów, ale faworytem są goście. Po przyjściu Oresta Lenczyka, nestora polskich trenerów, który prawie w każdym klubie wyraźnie poprawia grę drużyna odżyła. Szczegółnie po przepracowaniu zimy w Spale, Zagłębie pokonało na wiosnę u siebie mocnego Zawiszę 3:1, Górnik 3:0, zremisowało z mocnym personalnie Śląskiem i jest b.blisko awansu do 1/2 Pucharu Polski, a dalej nawet do finału. Widzew nie ma atutów i doświadczonych zawodników by udżwignęli rangę dzisiejszego spotkania. Zawodnicy nowopozyskani zimą grzeją ławę jak Cetnarski, to samo dotyczy do niedawna pierwszego bramkarza Mielcarza, ze starszych zawodników jest tylko Kaczmarek, a tak to pozostali gracze są przed 30-stką. Zagłębie ma kim straszyć, sporo zawodników jest w dobrej formie(nowopozyskani Rodić, Dzinić, Curto oraz Abwo, Piech. Na Widzew powinno to w zupełności wystarczyć.

