"Święta wojna" to mecz, który może mieć zgoła inne rozstrzygnięcie aniżeli pokazuje to tabela. Cracovia wygrywała tylko u siebie, na Reymonta ta sztuka im się nie udawała. "Biała Gwiazda" ma słabe tygodnie, których zwieńczeniem było zwolnienie Franciszka Smudy i zastąpienie go Kazimierzem Moskalem, który już po raz 3 będzie piastować funkcję szkoleniowca Wisły. Światełkiem w tunelu był mecz z poprzedniej niedzieli na Łazienkowskiej, gdzie zdobyli 1 pkt z mistrzem Polski. Pomimo braku zwycięstw Wisła jest na 6 miejscu w tabeli i mają tylko 6 pkt straty do podium. Wygrali 9 spotkań, 7 zremisowali i 8 przegrali. Strzelili 38 bramek, tracąc 32. Na własnym stadionie są jedną ze słabszych drużyn bo wygrali tyle samo ile zremisowali i przegrali - po 4 spotkania. W tych 12 meczach zdobyli 15 bramek, tracąc 16. Ich rywal z drugiej strony Błoń skompromitował się w dwumeczu Pucharu Polski z Błękitnymi. W lidze są na 13 miejscu . Wygrali 7 spotkań, 7 zremisowali i przegrali 10. Zdobyli 25 bramek, tracąc 32. Mecze wyjazdowe nie są mocną stroną piłkarzy Roberta Podolińskiego, gdyż wygrali tylko 1 spotkanie, 4 zremisowali i 7 przegrali. Jestem przekonany, że Wisła to spotkanie, gdyż u siebie wygrywają bardzo często Derby, a postawa Cracovii tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że Wisła sięgnie po komplet punktów

