Pierwszy weekend kalendarzowej wiosny będzie upływa pod znakiem wielki piłkarskich spotkań, przed jutrzejszymi emocjami w Hiszpanii, Anglii, dziś także warto zobaczyć wielkie derby Krakowa pomiędzy Wisła a Cracovia na stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. Wiosna do udanych jak na razie nie należy jeśli chodzi o obie ekipy, w przypadku Krakowskiej Wisły skończyło się to rozwiązaniem umowy z Frankiem Smudą po porażce u siebie z Zawisza Bydgoszcz. Kolejną szansę natomiast dostał Moskal, który zanotował bardzo dobre wejście a mogło być rewelacyjnie. Biała Gwiazda w pierwszym meczu z Moskalem na ławce zremisowała 2:2 na stadionie mistrza Polski Legii Warszawa, można śmiało powiedzieć że stracili dwa punkty a nie że zyskali jeden. Nie fortunę zagranie w końcówce spotkania obrońcy dało Legionistom jeden punkt. Z przebiegu spotkania Wisła moim zdaniem była lepsza, szczególnie mogli się podobać w odbierze i bardzo wysokim pressingu co pozwalało im zyskiwać miejsce w szybki ataku. Naprawdę do poczynań ofensywnych nie można mieć za wielu zastrzeżeń – była szybka kombinacyjna gra. Defensywa też nie zagrała źle ale błędy był dziś powinno być lepiej do składu wraca lider tej formacji Głowacki. Cracovia przystępuje do derbów w nienajlepszych nastrojach ale to nie jest główny powód zmartwień zdecydowanie bardziej powinno martwić to co ten zespół wyprawia na boisku. Kompromitacją na całej linii zakończył się dwumecz Pucharu Polski z Błękitni Stargard przegrane 0:4. Nie potrafili zdobyć nawet bramki z takim przeciwnikiem który uczynił to dwa razy w obu spotkaniach. Od bramkarz po ofensywę wszystko zawiodło, zresztą od początku sezonu Cracovia gra po prostu słabo, są przyzwoite mecze ale to tylko u siebie i bardzo rzadko. Ostatnie spotkania Wisły oraz Cracovia które oczywiście oglądałem oznacza jedno tutaj faworytem jest Biała Gwiazda i tego będzie się trzymał.

