Drugie dzisiejsze spotkanie na boiskach Ekstraklasy zapowiada się bardzo emocjonująco, Wisła Kraków na własnym stadionie będzie podejmować Jagiellonie Białystok. Wisła przerwała w Poniedziałek straszną serię bez zwycięstwa, ogrywając w Niecieczy beniaminka 2:4. Obie ekipy zaprezentowały wyśmienite spotkanie z bardzo otwartą grą i mnóstwem sytuacji bramkowych ten wynik mógł być zdecydowanie wyższy. W Wiśle zadziałał efekt nowej miotły trzeba przyznać że było widać pewniejszy w swych poczynaniach zespół z Krakowa. Na pewno udało się obudzić ofensywę która wreszcie zaczęła wykorzystywać swoje sytuacje bo nie ukrywajmy z tym by kreować grę to gospodarze aż tak dużego problemu nie mieli, tym bardziej z takim składem personalnym. „Biała Gwiazda” biegła i wykorzystywała swój potencjał ofensywny. To nie był jednak mecz z gatunków tych idealnych, tutaj mnóstwo uwagi trzeba poświecić grze w defensywnej która wyglądała fragmentami tragicznie, dużo prostych indywidualnych błędów i naprawdę tych akcji Termalica miała mnóstwo ale marnowali je strasznie. Coś może i udało się w tym aspekcie poprawić przez te trzy dni ale jestem pewien że nie za wiele bo to problem który ciągnie się od dłuższego czasu, patrząc na pierwszy mecz i ustawienie to Wdowczyk chce tutaj najpierw obudzić ofensywę i tak też grać, nie wyobrażam sobie dziś by nagle postawił przed własną publicznością na wariant defensywny tym bardziej że sytuacja w tabeli dalej trudna a kibice też długo czekają tutaj na zwycięstwo. Jagiellonia jak na razie rozgrywa solidną wiosnę broniąc ostatnie pozycji w grupie mistrzowskiej, grupę pościgową mają ogromna nawet Wisła jest w tym gronie. Goście to był zawsze zespół który najwięcej problemów miał z defensywą i te koszmary trochę powróciły wiosną co zauważył sam Probierz, już w sparingach tracili dużo. Zresztą na ten moment to druga najgorsza defensywa naszej ligi. Dużo otwartych spotkań gdzie sami strzelają i sporo tracą bramek na wyjazdach bilans po 13 spotkaniach to 20:25 (tylko dwie ekipy strzeliły więcej i nikt więcej nie stracił). Wiosną ciężkiej wyjazdy jak do tej pory i bilans słaby udało się wygrać z Lechem 0:2 to pokazuje że potrafią zagrać świetnie zawody, ale z drugiej strony 4:0 z Legią oraz 5:1 z Lechią dobrego wrażenie nie zostawiają.

