Śledząc poczynania obu ekip w naszej Ekstraklasie mogę chyba stwierdzić, że awans do grupy mistrzowskiej (ew. walka o europejskie puchary) dla dzisiejszych przeciwników był dwiema różnymi sprawami. Dla Wisły podział punktów jest szansą na grę w Europie w przyszłym sezonie i widać, że podopieczni Kazimierza Moskala dostali wiatru w żagle. Najpierw w naprawdę dobrym stylu pokonali Górnika 4:1, a następnie zremisowali w Gdańsku z Lechią 2:2 po naprawdę ciekawym i dobrym meczu z obu stron. Jeśli chodzi o Pogoń to wydaje mi się, że znalezienie się w grupie mistrzowskiej oznacza ni mniej ni więcej jak po prostu pewne utrzymanie się w lidze. Pamiętam jak po zmianie trenera Pogoń zaczęła wygrywać, mówiło się, że Czesław Michniewicz tchnął nowego ducha w tą drużynę ale wydaje się, że wszystko to uleciało gdy okazało się, że Pogoń ma już zapewnione miejsce w Ekstraklasie na przyszły sezon. Najpierw była porażka 1:3 z Lechią Gdańsk, a następnie z Górnikiem 0:2 i wydaje się, że również dziś to Wisła jest faworytem tego spotkania. Tym bardziej, że Pogoń w Krakowie z Wisłą w ostatnich latach nie spisywała się najlepiej. Ostatni raz Pogoń potrafiła pokonać Wisłę na jej stadionie 19.08.2000r. (2:1). Od tamtej pory Pogoń gościła w Krakowie 10 razy i raptem 3 razy udało im się zremisować oraz 7 razy górą była Wisła. Jak wygląda sytuacja kadrowa obu ekip? W Wiśle nie zobaczymy dziś dwójki Emmanuela Sarkiego i Donalda Guerriera. Po stronie gości osłabień jest nieco więcej, kontuzjowani są bowiem Murayama, Małecki, Matynia i Kamess. Podsumowując uważa, że to Wisła jest bardziej zdeterminowana by osiągnąć swój cel w tym sezonie (celem jest jak mniemam Liga Europy) i trzeba przyznać, że w ostatnich spotkaniach ta gra Wisły może się podobać i można mieć nadzieje, że swój cel osiągnął. Jeśli chodzi o Pogoń to tutaj wydaje się, że cel został już osiągnięty (utrzymanie) i po realizacji jego ta drużyna nieco spoczęła na laurach (porażki z Lechią i Górnikiem). Myślę, że dziś Wisła powinna to wszystko potwierdzić i zdobyć komplet punktów.

