"Niebiescy" aktualnie prezentują dwa zupełnie inne oblicza, pierwsze - pozytywne - w europejskich pucharach gdzie awansowali już do IV rundy eliminacji Ligi Europy, oraz drugie - negatywne - w Ekstraklasie gdzie jak na razie ekipa Jana Kociana nie zdobyła jeszcze ani jednego punktu. Wpływ na to może mieć m.in. fakt, że trener Kocian nieco rotuje składem i niektórzy zawodnicy w Ekstraklasie po prostu nie grając będąc oszczędzani na puchary. Myślę, że dziś może być nieco inaczej bowiem, bo w przyszłym tygodniu Ruchu nie czeka mecz w europejskich pucharach więc dziś na Reymonta przydałoby się zdobyć jakieś punkty w tym sezonie ligowym. Wisła jednak do łatwych przeciwników nie należy ale też wydaje się, że nie należy wyniku z Poznania (3-2) wyolbrzymiać, wszak "Biała Gwiazda" wcześniej remisowała z Górnikiem Łęczną i Piastem Gliwice, a Lech jak wiemy jednak przeżywa spory kryzys. Co jednak się rzuca się w grze Wisły? Przede wszystkim duża ilość sytuacji podbramkowych (i to naprawdę niezły), mogliśmy to zaobserwować już w starciu z Piastem, gdzie jednak tylko zremisowali 1-1, z Lechem natomiast na dobrą sprawę wynik jest niewspółmierny do tego co działo się na boisku bowiem Wisła już do przerwy powinna prowadzić 5-0 ale najwidoczniej Paweł Brożek nie jest jeszcze w najwyższej formie. Jaka więc jest moja propozycja na to spotkanie? Osobiście proponuje zagrać over bramkowy (2.5). Wisła w dwóch ostatnich spotkaniach miała multum sytuacji podbramkowych i myślę, że dziś będzie podobnie. Tym bardziej, że "Niebiescy" jak na razie w lidze zawodzą, a w 3 dotychczasowych spotkaniach stracili już 7 goli (przynajmniej 2 gole każdy z przeciwników Ruchowi do tej pory aplikował). Wisła jednak również we wcześniejszych spotkaniach grą w obronie nie imponowała i również przynajmniej jednego gola w meczu traciła. Warto zauważyć, że dziś w Wiśle nie zagrają Stjepanović, Guerrier i Jovanović, natomiast Ruch do Krakowa przyjedzie bez Skaby i Gieragi.

