Wydaje się, że dzisiejsze spotkanie przy Reymonta Wisły ze Śląskiem jest najciekawiej zapowiadającym się w tej kolejce meczem. Wisła wszak zajmuje 5.miejsce w ligowej tabeli, Śląsk natomiast jest wiceliderem rozgrywek. Kto ma w tym spotkanie większe szanse na odniesienie sukcesu? Wisła u siebie co prawda nie jest drużyną niezwyciężoną, wszak na 7 spotkań wygrali tylko 3 (2 zremisowali i 2 przegrali). Z drugiej stronie Śląsk w tym sezonie zdecydowanie lepiej radzi sobie w meczach domowych (6 zwycięstw i 2 remisy), na wyjazdach ekipie Tadeusza Pawłowskiego wiedzie się różnie: 2 zwycięstwa, remis i 3 porażki. Wydaje się więc, że atut własnego boiska będzie tutaj małym ale jednak handicapem dla Wisły. Zresztą w ostatnich sezonach w meczach ligowych w Krakowie, Wisła wygrała 4 razy, raz zremisowała i raz wygrał Śląsk. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach? W drużynie z Wrocławia zabraknie kontuzjowanych Marco Paixao, Michała Bartkowiaka, Sebino Plaku i Jakuba Wrąbela. W Wiśle natomiast oprócz kontuzjowanych od dłuższego czasu Marko Jovanovića, Macieja Jankowskiego, Ostoja Stjepanovića i Michała Czekaja, a także pauzujących za kartki Łukasza Burligi i Macieja Sadloka. Podsumowując uważam, że dzisiejsze starcie nie zawiedzie i będzie to prawdziwy hit kolejki. Z jednej strony Stilić z drugiej Mila, z jednej Flavio Paixao z drugiej Paweł Brożek. Myślę, że będzie to spotkania, które będzie stało na wysokim poziomie i mimo wszystko większe szansę daję tutaj Wiśle. Śląsk na wyjazdach nieco traci na swojej wartości i wydaje mi się, że będzie to dziś szansa dla "Białej Gwiazdy". Mecz zapowiada się na wyrównane starcie ja jednak typuję wygraną podopiecznych Franciszka Smudy.

