Pożegnanie z pucharami, tak w skrócie można nazwać dzisiejszy mecz "Białej-Gwiazdy" z Twente. Bo o ile szanse na zwycięstwo Wisły w dzisiejszym meczu są spore o tyle to, że Odense zabierze jakieś punkty Fulham nie ma raczej żadnych. Skupmy się jednak na meczu Wisły. Kazimierz Moskal zapowiada, że jego zespół, dzisiaj zagra o zwycięstwo i jak już wspomniałem szanse na to ma dość spore, bo pewne już pierwszego miejsca w grupie Twente zagra w nieco odmłodzonym składzie. Co Adriaanse bowiem zostawił sporo piłkarzy pierwszego składu w Holandii, by ich nie męczyć przed ważnymi meczami w Eredivisie. Z tego też powodu na Reymonta zabraknie dzisiaj Michajłowa, Bramy, Wisgerhofa, Rosalesa czy Douglasa. Co prawda w kadrze na mecz są Mark Janko, Ola John czy Luuk De Jong ale wydaje się, że do Krakowa przyjechali bardziej jako "straszaki", bo nie chce mi się wierzyć by swoich najlepszych graczy desygnował dzisiaj na boisku Co Adriaanse wiedzą, że już w weekend czeka go mecz z Feyenoordem. Co prawda Wisła też będzie osłabiona, bo zabraknie Osmana Chaveza, Michała Czekaja, Kew Jaliensa, Dragana Paljica, Michaela Lameya i Radosław Sobolewskiego. Jak widać szczególnie linia obronna będzie dzisiaj mocno zdziesiątkowana bo w kadrze jest tylko trzech zdrowych obrońców (Gordan Bunoza, Junior Diaz i Marko Jovanović) ale myślę, że jakoś te braki zostaną zapełnione przez trenera Moskala. Ważne niewątpliwie jest natomiast to, że do gry wracają Patryk Małecki oraz Maor Melikson. Myślę, że Wisła dzisiaj zrobi wszystko by godnie pożegnać się z pucharami i u siebie pokona Twente, Twente które według mnie nie będzie dzisiaj zbyt wymagającym rywalem stąd też łatwiej będzie "Białej-Gwieździe" to spotkanie wygrać.

