Dzisiaj o godzinie 20:30 w ramach 27. kolejki Ekstraklasy dojdzie do pojedynku pomiędzy Wisłą Kraków, a Zawiszą Bydgoszcz. Myślę, że na stadionie przy Reymonta górą z tego starcia wyjdą gospodarze. Po pierwsze, zespół Franciszka Smudy prezentuje się lepiej na przestrzeni całego sezonu. Wisłę traktuje się jako jednego z głównych faworytów do zakończenia tego sezonu na podium. Obecnie plasuje się na świetnej 2. lokacie z dorobkiem 45 punktów. Z kolei Zawisza musi martwić się o to, żeby utrzymać się w pierwszej ósemce (po reformie Ekstraklasy wiemy co to oznacza). Drugim argumentem przemawiającym za tym typem będzie świetna dyspozycja Wisły na własnym stadionie. U siebie ekipa ta zanotowała aż 10 wiktorii, 2 remisy i zaledwie 1 przegraną. To pokazuje jak trudnym terenem dla rywali jest obiekt przy Reymonta. Natomiast zespół z Bydgoszczy nie jest zbyt mocny na wyjazdach. Ich bilans w meczach na delegacji to 2 tryumfy, 6 podziałów „oczek†i 5 poniesionych klęsk. Warto również wspomnieć, że gospodarze mieli więcej czasu na regeneracje. Bydgoszczanie we wtorek grali w Pucharze Polski z Górnikiem Zabrze. Dodajmy coś o absencjach. Wisła bez Głowackiego, Chrapka i najprawdopodobniej Garguły. Trener Tarasiewicz z kolei nie będzie mógł skorzystać ze swojego najlepszego snajpera Vasconcelosa, a także Strąka i Goulona. Uważam, że to gospodarze wygrają to spotkanie.

