Piątą kolejkę kończymy na terenie beniaminka w Płocku, który będzie chciał powtórzyć sukces z pierwszej kolejki i odnieść drugie zwycięstwo w tym sezonie, czeka ich jednak bardzo trudne zadanie bo rywal w świetnej formie walczący o powrót na pozycję lidera. Na samym początku sezon wspomniałem że dysproporcja jeśli chodzi o ofensywę między Ekstraklasą a zapleczem jest spora i Wisła która grała bardzo solidnie w defensywie ma problemy na najwyższym szczeblu. Bardzo źle to wygląda w tej formacji cztery spotkania i osiem po stronie strata, tylko na inaugurację Lechia strzeliła jedną bramkę, w pozostałych meczach Piast, Ruch dwa razy trafiali, Legia trzy raz to robiłam jeśli dodamy do tego mecz pucharowy ze Stal Mielec 4:3 to wygląda to jeszcze gorzej. Te problemy są naprawdę ogromne tym bardziej w czterech spotkaniach to oni jako pierwsi wychodzili na prowadzenie które tracili z Legią nawet było 2:0, z Ruchem dwa razy prowadzili i dwa razy tracili bramki w doliczonym czasie gry. Potrafią mocno wchodzi w mecz, i tak też powinno być dzisiaj bo w ofensywie jest jakość zresztą tylko z Piastem nie strzelili dwóch bramek, szczególnie Furman w drugiej linia potrafi te piłki fajnie rozprowadzać. Jagiellonia świetny start, zaskakują w defensywie która zawsze była ich mankamentem a tu tylko trzy bramki stracone, ale na wyjazdach i tak w tej formacji będzie zapewne mniej jakości. To co jednak jest w tej chwili największą bronią to atak już 11 bramek strzelonych nikt nie przekroczył jeszcze 10 – tki a maja mecz więcej w kolekcji , w wyborne jest Vassiljev który ma na koncie 5 trafień – świetnie ułożona noga, nie dość ze strzela to jeszcze asystuje. Cernych też się przebudził i trafił już cztery razy a jeszcze młodzi cały czas naciskają i wykorzystują swoja szansę. Jagiellonia naprawdę bardzo dobrze funkcjonuje i raczej tego rytmu w tydzień nie stracili.

