Pierwsze z sobotnich spotkań 7ej kolejki ekstraklasy. Wisła do ostatniej kolejki bardzo rozczarowywała. W 5ciu meczach zdobyła zaledwie 1 punkt, co było bardzo dziwne, bo jest to zespół dysponujący wieloma doświadczonymi i wartościowymi zawodnikami jak Furman, Rzeźniczak, Szwoch itp. Zespół w końcu jednak się przełamał i dokonał tego w najmniej oczekiwanym momencie, bo podczas wyjazdu do Szczecina na mecz z jedną z rewelacji początku sezonu. Zwycięstwo nad Pogonią 1:2 pokazuje, że zespół ten zespół stać na wiele i myślę, że w końcu zacznie to pokazywać. Z ŁKSem jest sytuacja zgoła odmienna. Beniaminek zaczął sezon od 4 punktów w 2 meczach, ale szybko został sprowadzony na ziemię i przegrał 4 kolejne mecz. Ostatnio nawet nie potrafił zdobyć u siebie choćby punkt grając z „Legią II” (praktycznie cały podstawowy skład Legii odpoczywał przed rewanżem z Rangersami). Z racji, że ŁKS wrócił po wielu latach do ekstraklasy, to od dawana nie grał z Wisłą więc bezpośrednich spotkań nie ma co porównywać. Moim zdaniem Wisła obecnie dysponuje dużo większym potencjałem i sięgnie u siebie po komplet oczek.

