Zagłębie w tym sezonie gra bardzo dobrą piłkę. Po awansie z 1 ligi do drużyny Piotra Stokowca trafili ciekawi zawodnicy jak Janus czy Vlasko, którzy dodają jakości swojemu zespołowi. Samo spotkanie ma mocno prestiżowe znaczenie. Nie dość, że jest to spotkanie o prymat na Dolnym Śląsku, to drużyny z Lubina i Wrocławia się nienawidzą i jest to jedno z ważniejszych spotkań w sezonie. Zagłębie zajmuje 5 lokatę w tabeli z 15 punktami na koncie. Wygrali 4 spotkania, 3 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili 17 bramek, a stracili 16. Na własnym stadionie w 5 spotkaniach zwyciężyli 3-krotnie, raz dzielili się punktami, a raz schodzili z boiska pokonani. Strzelili 10 bramek, tracąc 7. Ostatnie 3 spotkania w Lubinie obfitowały w bramki i w każdym z nich padało więcej niż 2,5 bramki. Z kolei odwieczny rywal Zagłębia Śląsk Wrocław zajmuje dopiero 13 miejsce w tabeli. Piłkarze Tadeusza Pawłowskiego mają na swoim koncie 12 punktów, na które złożyły się 3 wygrane, 3 remisy i 4 przegrane. Strzelili 14 bramek, a stracili 17. W meczach wyjazdowych wygrali tylko 1 spotkanie, 1 zremisowali i 2 przegrali. Ostatnie 2 spotkania wyjazdowe to porażki. Zresztą siłą wrocławian była postawa na własnym stadionie. Śląsk boryka się z brakiem poważnego napastnika, bo Biliński na dobre nie odpalił, a wydaje się, że nie ma piłkarza w formie, który mógłby mu dogrywać dobre piłki. "Jedyneczka".

