Dziś poznamy pierwszy polski zespół który będzie nas reprezentował w Europejskich Pucharach. Myślę, że mimo wszystko lepszym kapitałem ludzkim dysponuje Orest Lenczyk i powinien poprowadzić Miedziowych do tego trofeum. W przeciwieństwie do rozgrywek ligowych, w pucharze Zagłębie nie straciło jeszcze bramki. Co prawda nie grali oni z wymagającymi rywalami jednak ten fakt świadczy że stać ich na solidną grę w obronie. Bramkarz Zawiszy w drodze do Finału kapitulował trzykrotnie - plus dla Zagłębia. Do tej pory więcej bramek strzelali Lubinianie. Dokładnie 1,7 gola na mecz przy średnio 1 trafieniu rywali - plus dla Zagłębia. Po stronie nieobecnych większą ilość zawodników posiadają Bydgoszczanie. Zabraknie u nich Pawła Strąka, najlepszego snajpera Vasconcelesa, Herolda Gulona oraz nie przewidywalnego Michała Masłowskiego. Sytuacja kadrowa więc jest dużo lepsza w ekipie z dolnego śląska. Nestor polskich trenerów nie będzie mógł skorzystać z Borisa Godala oraz Łukasza Janoszki, jednak nie są to postacie kluczowe tak jak to jest w drużynie Zawiszy. W tym sezonie, na początku września podopieczni Ryszarda Tarasiewicza ograli dzisiejszego rywala 2:0. Powiedzmy sobie szczerze, że w tym czasie Lubinianie grali fatalnie. W spotkaniu rewanżowym, na początku marca Miedziowi zwyciężyli pewnie 3:1. Warto przypomnieć przebieg tego spotkania - Zagłębie prowadziło 3-0 i dostało ładną bramkę Michała Masłowskiego. Dziś i jego i Bernardo Vasconcelosa zabraknie. Podobnie ma się sytuacja z Pawłem Strąkiem. Najlepszy strzelec Arkadiusz Piech będzie znów straszył i udowadniał swoją wartość!. Myślę że większe szanse ma zespół Zagłębia Lubin i zachęcam do zagrania na nich.

