Po zimowej przerwie, wraca Ekstraklasa. Na sam początek spotkanie drużyn, które w tym sezonie będą "biły" się o utrzymanie czyli starcie Zawiszy z Górnikiem Łęczną. Gospodarze to oczywiście "czerwona latarnia" ligi, mająca raptem 9 punktów na swoim koncie. Łęczna natomiast jest na 11.miejscu z dorobkiem 24 punktów. Kto jest faworytem tego spotkania? Patrząc na tabelę wydają się być goście, jednak Łęczna gro punktów zdobyła na własnym boisku - 19 z 24 punktów i być może piłkarze trenera Mariusza Rumaka będą chcieli to wykorzystać. Pamiętajmy jednak o dość istotnej sytuacji w drużynie Zawiszy, bowiem zimą nastąpiło tutaj małe trzęsienie ziemi jeśli chodzi o kadrę drużyny. Z drużyny odeszło w sumie 14 piłkarzy, w tym Michał Masłowski, Hérold Goulon czy Luís Carlos. Do drużyny przyszło natomiast 11 nowych zawodników w tym Bartłomiej Pawłowski, Jakub Świerczok czy powracający po kontuzji Wojciech Kaczmarek. W drużynie znów sporo zawodników zagranicznych przybyło i według mnie nawet gdy ta rewolucja ma "wypalić" to potrzeba na to trochę czasu - którego Zawisza akurat za dużo nie ma. Osobiście więc spodziewam się, że Zawisza podąży drogą Widzewa z poprzedniego sezonu, gdy również nastąpiło małe trzęsienie ziemi zimą, a mimo to nie udało się obronić przed spadkiem. Górnik natomiast postawił w zimowym okienku na stabilizację, z drużyny odszedł jedynie Paweł Buzała , natomiast w drużynie pojawiło się 6 nowych zawodników. Warto również zaznaczyć, że dziś Jurij Szatałow nie będzie mógł skorzystać z usług Bartosza Wiązowskiego i Przemysława Kaźmierczaka (kontuzje) oraz pauzującego za kartki Łukasza Mierzejewskiego. Ponadto Fedor Cernych i Nikolais Kozacuks nie są jeszcze gotowi do gry, a mało prawdopodobne jest by któryś z sześciu nowych piłkarzy pojawił się dziś w podstawowej jedenastce. Jeśli chodzi natomiast o skład Zawiszy to tutaj na razie nic nie wiadomo tzn. którzy z piłkarzy znajdą się w kadrze meczowej. Osobiście stawiam tutaj remis, Łęczna na wyjazdach spisuje się słabo, ale według mnie akurat w Bydgoszczy ma szansę na punkt. Zawisza dopiero będzie się zgrywać, Łęczna natomiast zagra swoim składem więc zgranie będzie po stronie gości. Ponadto warto dodać, że obie ekipy grały ze sobą 5 razy i tylko raz Zawisza wygrała, ponadto 2 razy górą był Górnik i 2 razy mieliśmy remis. Osobiście więc w meczu inauguracyjnym stawiam na podział punktów.

