Drugim starciem rozgrywanym o tej samej porze będzie pojedynek Bydgoskiej Zawiszy z Jagiellonią Białystok. Bardzo szybko zakończyła się przygoda gospodarzy z Ligą Europejską, pokonanie w dwumeczu Belgijskie Waregem okazało się przeszkodą jeszcze za wysoką dla zdobywcy pucharu Polski, mimo wszystko Zawisza jak na debiutanta z takim przeciwnikiem zaprezentowała się bardzo dobrze. Teraz mogą się skupić tylko na rozgrywkach ligowych a cel jest ten sam czyli pierwsza ósemka. Realizację tego zadania rozpoczęli od zwycięstwa nad Koroną przed własną publicznością 2:0. Defensywa w tym starciu za wiele się nie napracowała bo Korona w ofensywie nie potrafiła nic stworzyć, dopiero dziś przed trochę przemeblowaną defensywą prawdziwy test bo jednego jestem pewien Jagiellonia tak tragiczne w ofensywie jak Korona na pewno nie zagra. Podopieczni Probierza strasznie postraszyli Lechię która jak wszyscy wiemy poczyniła ogromne zakupy i powinna rywalizować o miejsce na podium. Cóż z tego że po 30 minutach prowadzili 2:0 i dalej stwarzali sobie sytuacje w ofensywie jak po raz już kolejny dała o sobie znać tragiczna postawa w defensywie. Kolejny już z trenerów nie potrafi poukładać tego zespołu na tyłach i szybko to się nie zmieni a to oznacza tylko jedno będą musieli to wszystko nadrabiać ofensywną a nie zawsze będzie się dało a wtedy będzie się kończyło na wysokich porażkach ale tak jak przed rokiem na kilku wysokch remisach. Bramki wydają się tutaj dobry rozwiązaniem, gospodarze grają poprawnie w defensywie ale zdarzają im się przestoje a trójka Tuszyński,Quintana,Dzalamidze ma naprawdę predyspozycję do zagrania czegoś bardzo ciekawego w ofensywie. Z drugie strony problem Jagiellonia czyli tragiczna gra w defensywie szybko nie zginie i Portugalska mieszanka Zawiszy spokojnie będzie dochodziła do sytuacji strzelecki w tym starciu.

