To dzisiejsze spotkanie jest bardzo ważne przede wszystkim dla Zawiszy Bydgoszcz, która wciąż okupuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 16 pkt. Podopieczni Mariusza Rumaka muszą wygrać jeśli chcą pozostać w grze o utrzymanie, bo już w tym momencie tracą 4 oczka do bezpiecznej pozycji. Gdyby dziś nie udało się wygrać to oczywiście nie przekreśliłoby szans na utrzymanie Zawiszy ale mocno zagmatwało ich sytuację. Korona, ich dzisiejszy rywal również nie może być jeszcze pewien utrzymania ale to jednak Zawisza dziś zagra z "nożem na gardle" i myślę, że będzie potrafiła z tych opresji wyjść pozytywnie. Korona w poprzedniej kolejce grała ważne spotkanie z Ruchem u siebie i muszę przyznać, że kompletnie zawiodła - porażka 0:2 mówi wszystko. Zawisza natomiast grała na wyjeździe z Podbeskidziem i trzeba przyznać, że prezentowała się naprawdę korzystnie, długo prowadziła 1:0, gdy przegrywała już 1:2 szybko odrobiła straty, a w samej końcówce miała idealną okazję na wygraną (nie pamiętam nazwiska piłkarza ale w sytuacji wybornej piłka zaplątała mu się między nogami). Osobiście więc uważam, że bardziej zdeterminowana dzisiaj będzie drużyna Zawiszy, a jeżeli Korona nie poprawi nic w porównaniu z meczem z Ruchem to dzisiaj w Bydgoszczy nie mają co liczyć na dobry wynik. Warto też zwrócić uwagę na sytuację kadrową. W Zawiszy wszyscy piłkarze są do dyspozycji trenera, w Koronie kontuzjowani są natomiast Marković, Kotarzewski, Aankour i Dejmek. Wraca co prawda Kiełb, który ostatnio pauzował za kartki ale za to dziś z tego samego powodu nie zobaczymy na boisku Golańskiego. Ponadto również trener Ryszard Tarasiewicz dzisiejszy mecz obejrzy z trybun - to kara za krytykę arbitrów w poprzednim spotkaniu z Ruchem. Wydaje mi się więc, że faworytem tego starcia jest Zawisza, jeśli tego zespół z Bydgoszczy nie wygra to będzie już naprawdę blisko I.ligi.

