W tym sezonie w Polskiej lidze pada rekordowo dużo goli. Spowodowane to jest ofensywną postawą słabszych zespołów, które zauważyły, że w naszej lidze może wygrać każdy z każdym; oraz magiczną piłką "Brazuca" która była przyczyną dużej ilości bramek na tegorocznych Mistrzostwach Świata i przekleństwem dla najlepszych na świecie bramkarzy. Z tego powodu od początku sezonu gram większość meczy w naszej lidze over 2,5 i jak na razie daje to nieźle zarobić. Skuteczność na poziomie ok. 65-70%, a kursy na takie zdarzenie zazwyczaj są w okolicy 2.00-2.20. Po raz kolejny spróbuje zagrać ten typ w meczu Zawisza - Wisła. Obrońcy gospodarzy w ostatnich meczach prezentowali katastrofalny poziom. Zawisza do tej pory straciła 17 bramek w 7 meczach (najwięcej w lidze) a i tak wydaje się to najmniejszy wymiar kary. Z drugiej strony Wisła w tym sezonie gra kapitalnie w ofensywie. 14 strzelonych bramek, a gdyby lepsza skuteczność Brożka, Boguskiego, Jankowskiego i nieco więcej szczęścia mogłoby być tych goli nawet dwa razy więcej. Warto jednak zaznaczyć, że w tym meczu za kartki pauzować musi filar obrony Wisły Arkadiusz Głowacki. Kiedy w zeszłym sezonie ten doświadczony stoper wypadł ze składu Białej Gwiazdy, ta regularnie traciła po 2-3 bramki na mecz. W drużynie gospodarzy mamy nowego trenera, także może mieć miejsce efekt "nowej miotły", tym bardziej że trener Rumak miał 2 tyg czasu na poukładanie drużyny po swojemu. Podsumowując choć faworytem jest Wisła, to zalecam ostrożność w graniu na gości z wyżej wymienionych powodów, mimo że kurs całkiem fajny. Jednak jaki by wynik w tym spotkaniu nie był, myśle że będzie overowy.

