Na początek 8.kolejki Ekstraklasy będziemy świadkami spotkania Zawiszy Bydgoszcz z liderem rozgrywek Wisłą Kraków. Będzie to również mecz w którym zadebiutuje w roli trenera Zawiszy Mariusz Rumak. Wszyscy w Bydgoszczy liczą więc, że Rumak odbuduje Zawiszę i pozwoli wydostać się z dna ligowej tabeli i przede wszystkim szybko zakończyć serię 6 kolejnych przegranych meczów ligowych. Mimo to uważam, że to "Biała Gwiazda" jest w tym meczu faworytem i sporym zaskoczeniem byłoby tutaj inne rozstrzygnięcie. Wisła jak na razie radzi sobie bardzo dobrze w rozgrywkach ligowych, może podobać się gra takich graczy jak Sadlok, Paweł Brożek, Jankowski, Garguła, Boguski czy przede wszystkim Stilić, który jest tym, który potrafi zrobić różnicę na boisku i który sprawia, że to Wisła jest liderem rozgrywek, a sama gra zespołu z Krakowa dla postronnych fanów może się podobać. Ponadto warto zauważyć, że jak na razie Wisła radzi sobie bardzo dobrze w meczach wyjazdowych, bo po inauguracyjnym remisie w Łęcznej (1-1) przyszły zwycięstwa z Lechem (3-2) i Pogonią (3-0) w bardzo dobrym stylu. Pamiętajmy również w tym miejscu, że kibice Zawiszy nie wspierają swoich piłkarzy (mają konflikt z Radosławem Osuchem) i piłkarzom Zawiszy ciężko się gra przed własną publicznością, bez wsparcia fanów. Inna sprawa, że sama gra Zawiszy wyglądała ostatnio z meczu na mecz coraz gorzej, a w jak wielkim kryzysie ta ekipa była (jest) niech świadczy, że przegrali nawet z Piastem i to, aż 0-3. Kogo dziś zabraknie na boisku? W ekipie Wisły największym osłabieniem będzie brak Arkadiusza Głowackiego (pauza za kartki), oprócz niego nie zagrają Marko Jovanović, Ostoja Stjepanović, Wilde-Donald Guerrier i Richard Guzmics. Jeśli chodzi o Zawiszę to nie zagrają tradycyjnie Herold Goulon, Michał Masłowski i Wojciech Kaczmarek, a ponadto Łukasz Nawotczyński i Rafael Porcellis, a od drużyny odsunięci zostali Joshua Silva i David Fleurivali.

